Bezpieczeństwo w górach podczas startu i lądowania w polu

Zaczęty przez Czarek, Czerwiec 25, 2013, 22:13

Poprzedni wątek - Następny wątek


Czarek

leciwe ale prawdziwe :-) Nie wiedziałem że w polu ziemniaków lądujemy pod wiatr nawet w poprzek bruzd. Nie Nie żebym marzył o lądowaniu w takim polu.

PapaNovember

Co do lądowania w poprzek bruzd, to przekonany nie jestem.  Ale autorytetem również nie jestem więc nie będę nic doradzał. Ja dotychczas zawsze wybieram łąki lub ścierniska i oby tak zostało :)

kk

Ciekawy temat i pewno jak zwykle będzie tyle opinii, ilu pilotów. Ciekawe skąd ten pomysł z ziemniakami - jakie jest uzasadnienie? Co koledzy na to? Ja bym prostopadle do bruzd nie lądował. Obawiam się, że podwozie by mogło nie wyjść cało z takiego spotkania.
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

andrzej

lądowanie w poprzek bruzd to" pozostałość" zaleceń z epoki szybowców drewnianych z płozą pod dziobem.
lądowanie takie skończyłoby się pewnie urwaniem podwozia.

miesiąc temu lądowałem wzdłuż bruzd, ważne by kołem i ogonem trafić w jedną bruzdę, ponadto teraz bruzdy są głębokie obsypywane wysoko, należy  uważać.
Gdybym miał wybierać zboże czy ziemniaki to chyba ziemniaki lepsze
andrzej
andrzej

Czarek

OK, to te ziemniaki mamy już z głowy. W tej serii filmików BGA jest też kilka ciekawych uwag na temat wykrywania kabli elektrycznych i telefonicznych a właściwie słupów podtrzymujących.

Dla mnie ciekawszą publikacją jest ta ze strony Klausa Olhama (nie wiem dlaczego wcześniejszy link nie działa)
http://www.planeur.net/_download/pdf-zip/Securite_du_vol_en_montagne-EN.pdf

Do tych filmików na youtube można dodać polskie napisy. Jeżeli uważacie, że warto by było to dało by się zrobić.

Rafal Siankowski

Witam,
Wiele osób latających w Alpach Francuskich zna temat i to potwierdzi. Dla obszaru Alp wydawana jest mapa na której zaznaczone są wszystkie pola nadające się do lądowania. Niezbędnym dodatkiem jest katalog pól ze zdjęciem, opisem, rodzajem nawierzchni, nachyleniem pola, odległościami do najbliższych lotnisk. W tym roku "objechałem" kilka pól i zaskoczony jestem tym, że pola te są oznaczone, by łatwiej było do nich dojechać.  Nawierzchnia pól również jest utrzymywana w bardzo dobrym stanie, na polu znajduje się wskaźnik kierunku wiatru oraz tablica z numerami telefonów.
To jest bardzo dobra praktyka.
RF

Szafran

Andrzej, napisz coś wiecej o zasadach i mozliwych skutkach/problemach lądowania w kartoflach na różnych szybowcach. Jeszcze przez jakiś miesiąc jest mało alternatyw. To "w poprzek bruzd" mam wrażenie rzadko jest realne, pola są orane wzdłuż, mało jest pól które mają 200m+ na szerokość, a mniej miejsca to dla takich żóltodziobów jak np. ja to już całkowita panika...

SZD-41A

Zdarzyło mi się lądować jantarem w kartoflisku w okolicach Obry - dodatkowo było pagórkowato :)
Z kręgu myślałem, że to buraki, a bruzdy zobaczyłem dopiero na prostej. Wyszło, że w poprzek.
Po krótkotrwałej turbulencji jantar zatrzymał się w jednej z bruzd ścinając wcześniej kołem czubki poprzednich.
Nic się nie stało, poza dużą ilością ziemi w podwoziu. Niektórzy twierdzą, że lądowanie wzdłuż może być niebezpieczne bo w przypadku nieosiowego do bruzd podejścia można uszkodzić szybowiec.
Pozdrawiam
Maciek

Szafran

OK, dzięki, to mi coś tłumaczy (dlaczego lepiej w poprzek). Może coś ktoś jeszcze więcej powyjaśnia, np. jak bardzo i na jakich szybowcach jest groźne to lądowanie nieosiowe wzdłuż (jakie są szanse uszkodzenia). No i opinie, jakby nie było innych możliwości, to czy np Piratem lepiej siadać w wysokiej uprawie czy w kartoflach wzdłuż... Dzięki.

malar

Ja z kolei waliłem w pyry wzdłuż, w poprzek, pod kątem, z wiatrem , pod wiatr, w miękkie pole i twarde. Spod drutów , z nad drutów. I żyję ! I to dobrze ;) 

Bartosz

Co pilot to opinia. Ja sporo swoich pól zaliczyłem w rejonie Śląska, gdzie zazwyczaj pola są małe i wybór też mały. Chociażby z tego względu zazwyczaj wybierałem zboże.
Jeśli w miarę równo wjedziesz i zamkniesz hamulce w odpowiednim momencie, będzie bezpiecznie, a dobieg naprawdę króciutki ;)
Z doświadczeń kartoflowych - syf w szybowcu, komorze podwozia no i nieraz sprężynę od klapki się zgubiło :-\

pozdrawiam

Łuker

Mam dosyć duże doświadczenie w lądowaniu w polu. Latając na piracie zwykle wybierałem pola typu "ziemniaki" i zawsze lądowałem wzdłuż bruzd i nigdy z tego tytułu nie miałem żadnego problemu. Inna sprawa, że zawsze staram się wybrać takie pole, które będzie miało bruzdy pod wiatr. Myślę, że porada w podręczniku do pilotażu (jak już wcześniej wspomniano) dotyczyła szybowców z przednią płozą.
Odkąd przesiadłem się na Jantara też zaliczyłem sporo "niskich upraw" typu ziemniaki i zawsze lądowałem wzdłuż bruzd (do tej pory z sukcesem). Nie wyobrażam sobie lądowania Jantarem w poprzek bruzd bez zarycia dziobem w piach (do tego wystarczy zresztą mokre podłoże), a to zawsze niesie ze sobą ryzyko uderzenia dziobem w jakiś kamień.
Myślę również, że lądowanie w ziemniakach jest bezpieczniejsze niż lądowanie w wysokiej uprawie ze względu na ryzyko cyrkla i uszkodzenia hamulców (nie dotyczy Juniora).

kk

To ja czegoś nie rozumiem. "Lądowanie wzdłuż bruzd jest niebezpieczne ze względu na możliwość uszkodzenia szybowca" - czy przypadkiem ta możliwość uszkodzenia nie rośnie wraz z kątem w stosunku do tych bruzd? Czy przywalenie prostopadle w te bruzdy nie jest bardziej niebezpieczne niż z lekkim kątem? Skoro jesteśmy w stanie pod kątem prostym przewalić w te bruzdy i wyjść z tego cało to czym ma niby grozić przywalenie pod kątem dajmy na to 15 czy 30 stopni?

Dla jasnośći - nie czepiam się, próbuję zrozumieć :)

Swoją drogą na obozie w Lubinie jeden z pilotów twierdził, że całe życie wali w wysoką uprawę i to jest najlepsze rozwiązanie bo miękko, szybowiec cały, nieubłocony a i dobieg krótki :)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---