Jubileusz 50-cio lecia rekordu Polski w przelocie otwartym.

Zaczęty przez Marek Kornec, Luty 09, 2014, 13:11

Poprzedni wątek - Następny wątek

Andrzej Czop

Taka propozycja 500km szlakiem 3 hangarów z tzw wielkim finałem w okolicach Schwäbisch Hall gdyby pogoda zaskoczyła siłą  ;D.

[załącznik usunięty przez administratora]

PiotrC

Ale jazda.Ciekawe czy aerokluby na północnym wschodzie są przygotowane na najazd tylu "wariatów".
Po drodze trzeba zaangażować aurokluby z Krukusami w pogotowiu i ultra holóweczkę.Na  mecie zajefajna impreza.
Pozdrawiam PiotrC
Aeroklub Nadwiślański

PiotrC

Cytat: Marek J w Luty 11, 2014, 20:42
Szczególnie ten "Cyrk" pewnie znajdzie uznanie u co poniektórych.
A w sumie, to może ogłosimy konkurs na najciekawszą nazwę którą będzie można sprzedać medialnie?
Na razie roboczo mamy 4P , albo PPPP (Pięćsetkowy Przelot Przez Polskę).

I jeszcze raz proszę o przesyłanie zgłoszeń do nas na MAILA.
Ja mam taki:
Nie ufaj KSS bo już nigdy nie będziesz normalny!!!!
Pozdrawiam PiotrC
Aeroklub Nadwiślański

kk

Myślę, że większość pilotów szybowcowych czyta to forum. Tak więc koleżanki i koledzy lotnicy, którzy niekoniecznie chcecie brać czynny udział w samym przelocie. Kto z Was jest gotów wesprzeć inicjatywę i wspomóc uczestników tego przedsięwzięcia gotowością do zbierania z pola w swojej okolicy? :)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

SiaRA

Strasznie się nakręciłem na ten przelot. Od 2 dni chodzę zdrowo podniecony:)
Jeśli pogoda się utrzyma wystarczy się ściągnąć do najbliższego klubu i próbować powrotu do domu górą. Jeśli nie pozostaje porzucić szpaka gdzieś u gospodarza czy Bauera w stodole i wrócić po niego w następny weekend:)

na stronie FB Top Wings jest taka notka:
Kontakt z redakcją pod adresem:
topwings@topwings.pl
Czekamy na propozycje tematów, które chcielibyście zobaczyć w kolejnych odcinkach.

MarekJ  pisałeś już do nich?
Dino dzięki wielkie jak będę w pobliżu to wpadnę na herbatkę. No i liczę, że wspomożesz dobrym słowem jakby pryncypały w zakładzie robili problemy:)

Kiedyś powiedziałem, że szybownictwo to jedna wielka przygoda jest, nigdy się nie wie dokąd się doleci, nigdy się nie wie kogo się spotka. to będzie jeden z takich lotów

LECIMY!!!

Bartek Neroj

Myślę, że przy tak poważnym przelocie oraz skali imprezy warto wrócić do sugerowanej przeze mnie w ubiegłym roku idei zbudowania bazy lotnisk i lądowisk prywatnych - na początek przynajmniej wzdłuż trasy tego przelotu.
Jak widać np. tu https://maps.google.pl/maps/ms?msid=216633423747620654979.00047f0293f47d6135d65&msa=0 w Polsce jest ogromna ilość prywatnych lądowisk (w sumie ponad 300). Nie wszystkie nadają się dla szybowców ale te, które się nadają, zapewniają przy okazji możliwość ściągnięcia z pola na holu za samolotem. A przy trasie z przyczepą 300 km i więcej (może się tak zdarzyć) powrót na holu może okazać się tańszy niż za samochodem. Myślę, że można zbudować bazę, która pozwoli uniknąć lądowania w typowym polu i będzie jak w Czechach. Na stronie Dlapilota można kupić też wersję książkową atlasu lotnisk z procedurami podejść i namiarami na zarządzających.

Osobiście (jeśli nie wezmę udziału, bo się waham) jestem również w stanie zabezpieczyć holowanie (za samochodem) w promieniu 100 km od Łodzi. Sądzę, że warto przed przelotem zwrócić się do aeroklubów leżących w okolicy trasy z pytaniem o możliwość wypożyczenia Krakusów w przypadku takiej potrzeby (w Łodzi mamy np. Krakusa - jak ktoś da w naszej okolicy w pole to szkoda gnać x km po jego przyczepę żeby wracać potem po szybowiec).
Bartek Neroj

m..m

Cytat: PG w Luty 11, 2014, 15:44
Michał, tylko żadnych plastikowych jedynek;) zabezpiecz Pan coś drewnianego.

Odkrochmal się od mojego plastika! On w tym roku kończy 40 lat. Z racji wieku należy mu się szacunek! :-)

M..M
Pozdrawiam
Michał Grzelak

PG

Skoro dał Pan podwawelską to proszę, proszę... ;)

Andrzej Czop


Zulus

Przy takim dużym zainteresowaniu dobrze byłoby pomyśleć o zabezpieczeniu logistycznym.Zakładam, że zasadniczo uczestnicy i tak będą mieli własny transport, ale gdzie kto doleci jest zagadką. Kiedyś narysowałem sobie ambitną kreskę pod wschodnią granicę ale tak dobrze szło, że doskoczyłem do zwrotnego bez obserwacji tego co mam za plecami no i po nawrotce zaliczyłem kryzys no i pole 500 km od domu... krótkie obliczenia wskazywały, że podwód z przyczepą dotrze nie wcześniej jak o 2-3 w nocy. Jak wygląda szukanie w nocy szybowca w terenie nie mówiąc o załadunku bez zorganizowanej ekipy pewnie koledzy latający na zawodach wiedzą. Tutaj z pomocą przyszli mi koledzy z Zamościa. Ściągnęli mnie na lotnisko na którym pomogli mi przeładować się w nocy na nasz wózek przez co powrót do domu zamknął się poniżej 24h. Myślę, że kluby po drodze nie odmówią pomocy w razie potrzeby... Dodatkową sprawą jest kwestia medialna przedsięwzięcia... No i wydaje mi się, że uczczenie jubileuszu niekoniecznie powinno zamknąć się na 500km skoro mamy unię... Lepszą lokalizacją startu wydają mi się Suwałki. Tylko nie wiem czy miejsca startu wytrzymają taki najazd i będą w stanie wystrzelić dużą grupę szybko w powietrze. Ale siła sprawcza jest w nas...

Bogdan Dorozko

Nie chciałbym gasić entuzjazmu, ale klasyczny północny spływ ze szlakami cu jaki ja pamiętam w Olsztynie wystąpił ostatnio w maju 1989 roku. Wykorzystali go toruniacy, którzy mieli zorganizowany obóz przelotowy w Suwałkach. Darek Wiśniewski zrobił 750 km na J2B, podobno dałoby się zrobić 1000 km. Zdarzają się oczywiście wyże skandynawskie, które dają północny wiatr, ale niestety również suche, zimne powietrze bez cu. Niemniej jednak powodzenia!

Marek J

:)
Zulus, z tego co wiem, to koordynator Leszek zwany Dzidą ma już plan rozpisany na najbliższe kilka tygodni i te wszystkie tematy ogarnia. Może znajdzie chwilę żeby czasem coś napisać.
Z kolei nasz dobry duch na północy dogaduje właśnie szczegóły noclegów i samolotów.
Tak jak pisałem na początku - na razie zbieramy chętnych, bo od tego zależy ilość holówek które będą potrzebne, a nawet ilość lotnisk z których będziemy startować.
Lecimy wspólnie i nikt nie zostanie sam w polu.
Gdy na WOP z Lubina wysłaliśmy straceńców na daleki wschód, to mimo lądowania w polu hen! tam pod Masłowem, nasz kolega był błyskawicznie pod dobrą lotników opieką .. a niewiele brakło żeby jeszcze tego samego wieczora był spowrotem w Lubinie.

Cytat: Bogdan Dorozko w Luty 12, 2014, 23:35
Nie chciałbym gasić entuzjazmu, ale klasyczny północny spływ ze szlakami cu jaki ja pamiętam w Olsztynie wystąpił ostatnio w maju 1989 roku.

Cóż... zatem 25 lat, to wystarczająco długa przerwa...  :)
Kto nie próbuje, ten nie ma. Przygotujmy się. To my powinniśmy czekać na ten super warun, bo pogoda czekać nie będzie.
Pzdr
MkJ
---
Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Dzida

Witam szanownych forumowiczów.
Idea zorganizowania przelotu 500km dla szybowców 'rowerowych' zrodziła się na jesiennym obozie KSS na Żarze. Iskierką początkową była chęć wykonania przelotu diamentowego 500km na PW-5. Niestety Sebastian jest tylko jeden, a my skromni piloci potrzebujemy jednak lepszej pogody dla wykonania ambitnego zadania. W trakcie dyskusji padł pomysł żeby wykonać 500km otwarte na przełaj Polski, jak to ktoś tu ładnie ujął "Gromadny Szybowcowy Przelot  Diamentowy".
Myślę że jest na to szansa, mniejsza czy większa to inna sprawa. Jest w to zaangażowanych na razie kilka osób, ale mam nadzieję że, wraz  ze zbliżaniem się terminu przelotu będzie ich więcej. Najbardziej potrzebujemy ekip naziemnych, jeżeli ktoś chciałby w tym pomóc to serdecznie zapraszam. Jako że jest to moja wina, bo ja to wszystko zainicjowałem, zobowiązałem się być koordynatorem projektu. Otrzymałem już od Marka J kilkanaście zgłoszeń chętnych pilotów. Jeżeli  ktoś z Was będzie zainteresowany przelotem jako pilot lub pomocnik zapraszam do kontaktu ze mną. Szczegóły przelotu są w trakcie uzgodnień. Jeżeli będziemy mieli konkrety, osoby które przesłały zgłoszenie dostaną informacje na email . 
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

Włodek Ruśkiewicz


  Mój najpiękniejszy przelot, 9.08.1973r. Leszno-Kalników, na Ukraińskiej granicy
  na Musze St. SP-2140, i słowa Szeryfa w telefonie: gratuluję, masz 507 km.
  I powrót na trójholu do Leszna. Taki lot pamięta się do końca życia, a nie te
  wyścigi po kilkunastu wrtualnych punktach zwrotnych.
  Wyciągajcie " patyki" i w drogę.
  Powodzenia.
  Włodek R. 
 

andrzej

Cytat: Bartek Neroj w Luty 12, 2014, 07:37
Myślę, że przy tak poważnym przelocie oraz skali imprezy warto wrócić do sugerowanej przeze mnie w ubiegłym roku idei zbudowania bazy lotnisk i lądowisk prywatnych - na początek przynajmniej wzdłuż trasy tego przelotu.
Jak widać np. tu https://maps.google.pl/maps/ms?msid=216633423747620654979.00047f0293f47d6135d65&msa=0 w Polsce jest ogromna ilość prywatnych lądowisk (w sumie ponad 300). Nie wszystkie nadają się dla szybowców ale te, które się nadają, zapewniają przy okazji możliwość ściągnięcia z pola na holu za samolotem. A przy trasie z przyczepą 300 km i więcej (może się tak zdarzyć) powrót na holu może okazać się tańszy niż za samochodem. Myślę, że można zbudować bazę, która pozwoli uniknąć lądowania w typowym polu i będzie jak w Czechach. Na stronie Dlapilota można kupić też wersję książkową atlasu lotnisk z procedurami podejść i namiarami na zarządzających.

Plik z lądowiskami i lotniskami  byłby cenną  "pomocą" w tym i innych przelotach długodystansowych oraz na nieznanym terenie, szczególnie taki w formacie "cup", można tam dodać  kierunek pasa oraz częstotliwość
Niestety nie udało mi się  takiej bazy z pikami nigdzie znaleźć.
Czy ktoś z Was ma?
Potrafi stworzyć ?(ja nie potrafię).
Andrzej


andrzej