Jak zarejestrować taką przyczepę szybowcową?

Zaczęty przez Żółw, Październik 16, 2016, 15:51

Poprzedni wątek - Następny wątek

Żółw

Cześć,
Kupiłem z kumplem Jantara Std z przyczepą w Anglii. Przyczepa nie ma żadnych numerów seryjnych ani tabliczek. Angole nie rejestrują przyczep wcale.

Myśleliśmy że http://merlinportabletoilets.com.au/ - to najprawdopodobniej producent tej przyczepy. Ma logo naklejone takie.
Z stanu jej wykonania wynika że to SAM - jakość spawów itd. Tak na stacji diagnostycznej powiedzieli.
Waga przyczepy z szybowcem to ponad 880 kg. Realnie lepiej zarejestrować ją z lekkim zapasem tj 900 kg

Mamy zrobiony "negatywny" przegląd przyczepy - bo nie ma ona żadnych numerów na ramie. Nie ma tabliczki znamionowej.

Powiedziano nam aby lepiej zarejestrować to jako przyczepę specjalną.
Wydział komunikacji - odstępstwo od warunków technicznych.

Nie wiadomo jakiej produkcji jest oś i hamulec najazdowy. Gdyby robić to legalnie i tak skończy się to wymianą osi i modyfikacjami ramy. Inaczej przez badanie techniczne to nie przejdzie.

Koszty przeglądu przez rzeczoznawcę PZ MOT .

Koszty dla przyczepy do 750 kg to 800 + 1200 z VAT.
Ile dla cięższej? Nie wiadomo.

Macie doświadczenia w tej materii? Co robicie zrobić?
Pozdrawiam
Żółw

CIESZYN


m..m

Po październiku (dokładnej daty nie pamiętam) 2014 roku, aby zarejestrować nową lub pozbawiona dokumentów przyczepę musisz uzyskać dla niej DOPUSZCZENIE JEDNOSTKOWE. Cena zaczyna się od 600 €, plus opaty za każde dodatkowo zlecone badanie techniczne. Jednostek uprawnionych do wystawiania takich dopuszczeń jest w Polsce 12, a ich listę i zakres działalności (nie wszystkie zajmują się przyczepami) znajdziesz w tym rozporządzeniu:

http://dziennikurzedowy.mib.gov.pl/files/DziennikUrzedowyMIB_poz12_2016.pdf

Z ciekawostek - aby dostarczyć pojazd na badanie techniczne, musisz go zaholować na lawecie. jak zlecą Ci jakieś dodatkowe badania, których nie są w stanie wykonać u siebie, to oczywiście transportujesz sprzęt na swój koszt i owe badania opłacasz z własnej kieszeni.

Co dalej - powiedzą Ci na miejscu. Ja ze swoją przyczepą poległem, gdy dowiedziałem się, że najbliższą uprawniona jednostkę mam 150 km od domu.

Pozdrawiam
M..M
Pozdrawiam
Michał Grzelak

JacekG

W środowisku motoryzacyjnym mówi się, że rejestracja pojazdu SAM u nas (samochód, przyczepa, obojętnie) jest niemal niemożliwa w rozsądnych pieniądzach. Jesteś traktowany jak potencjalny producent i na każdą śrubkę musisz mieć papier albo homologację  :o Do tego każda z tych uprawnionych organizacji może sobie zaśpiewać dowolną stawkę za badania. Dochodziło do tego, że za kit-car'a chcieli kilkadziesiąt tysięcy...
Jest jeszcze jedna droga, wiodąca przez bratnie kraje, gdzie te kwestie traktuje się normalnie  ;) Prosisz znajomego np. w Niemczech, żeby wystąpił o rejestrację SAMa, wykupuje tymczasowe tablice. Dostarczasz przyczepę do ichniejszej stacji kontroli, gdzie nadają numery itp. Koszt 200-250€. Kupujesz od znajomego przyczepę i legalnie wracasz do kraju 8)

barney

Kraków, styczeń 2016, przyczepa z anglii brak rejestracji u nich.

1. Najpierw 3 godziny obrabiania kierownika działu ewidencji pojazdów, żeby wydał tablice tymczasowe. Pan na początku szedł w zaparte, wtedy doszło do odczytywania ustawy i literalnego jej stosowania. W ustawie stoi, przyczepę lekką można zarejestrować jedynie na podstawie dowodu zakupu (umowa). Tak, jak pisałem 3godziny z kumplem żeśmy gościa urabiali, tłumaczyli, żądali wydania na piśmie odmowy rejestracji (to dobrze działa na urzędników). Udało się

2. Wykupienie OC na przyczepkę ~50zł

2. Cały dzień jeżdżenia po diagnostach, w końcu trafił się jeden rozsądny, pooglądał, poogóglował i  wydał zaświadczanie w którym określił między innymi masę dopuszczalną

3. Ponowna wizyta w urzędzie komunikacji, z tym zaświadczeniem, i złożenie wniosku o stałe tablice - tym razem bezproblemowo.

Da się ale trzeba walczyć ;)

Pozdrawiam
--
MD