Forum.Szybowce.Com

Gość


Autor Wątek: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?  (Przeczytany 8909 razy)

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« dnia: Październik 02, 2013, 16:50 »
Myślę, że z Komisją Szybowcową jest podobnie do wszystkich innych znanych mi ciał działających społecznie. Jeżeli jest ktoś, kto ma pomysł, kompetencje i chęci, to jest w stanie pociągnąć do przodu liczne tematy i uczynić latanie lepszym (jak choćby wspomniane działania Wojtka Ścigały).

Z drugiej strony jeżeli jest tak, że ktoś jest "wyciągany" do pracy w Komisji, to bardzo szybko osoba taka przyjmuje bierną postawę na zasadzie "w najlepszym razie nie przeszkadzać".

I myślę, że o tym warto dyskutować: co zrobić, żeby zachęcać dynamiczne i kompetentne osoby do pracy społecznej? Jak zbudować zaangażowanie takich osób?

Obszarów, którymi Komisja mogłaby się zająć bądź wesprzeć Zarząd jest "mnogo", pytanie jak możemy znaleźć osoby, które się tych zadań podejmą? Albo inaczej - jak sprawić, żeby osoby takie same chciały się tematami zająć? Motywacja wewnętrzna jest w końcu najlepsza.

A niestety mamy obecnie sytuację taką, że i do poszczególnych komisji specjalnościowych i do Komisji Rewizyjnej, Sądu Koleżeńskiego (a niedługo pewnie też do Zarządu) najzwyczajniej brakuje chętnych.

Moim pomysłem byłoby np. określenie obszarów do usprawnienia, a potem wśród zainteresowanych osób poszukiwanie osób, które chciałyby się nimi zająć.

Przykładowo:
- wsparcie finansowe juniorów: ktoś z młodych (ale mających doświadczenie w zdobywaniu funduszy lokalnych) mógłby pomóc innym w aplikowaniu o dotacje z lokalnych urzędów (marszałkowskich / miejskich / gminnych itd.)
- koordynacja tematów kadrowych / wsparcie trenera: były (emerytowany:)) członek kadry, który z jednej strony będzie rozumiał potrzeby kadrowiczów, ale z drugiej strony będzie miał możliwość bycia bardziej obiektywnym / asertywnym od samych kadrowiczów
- dopasowanie realiów szkoleniowych do potrzeb: ktoś z uprawnieniami i doświadczeniem instruktorskim, kto wskazałby pracownikowi Biura AP oczekiwane przez środowisko zmiany

itd itp.

Takich m.in. głosów oczekiwaliśmy przy okazji nowych zasad przy wyborach do komisji specjalnościowych. Nie ma tajemniczego "drugiego dna", jest próba wzbudzenia zdrowej konkurencji. Osoby kandydujące na przewodniczące miały przedstawić program i zbudować zespół, który by pozwolił zrealizować ich program. Na tej podstawie Zarząd miał wybrać najciekawsze i najambitniejsze zespoły.

Kadencja 2-letnia, więc można sporo zrobić, a jednocześnie nie "zamęczyć" się tematami.

Obawiam się jednak, że przeceniliśmy możliwości środowiska (przynajmniej szybowcowego, bo w niektórych innych dyscyplinach sytuacja wygląda lepiej).

Pomóżcie to zmienić - jak można zwiększyć chęć szybowników do pracy na rzecz tego środowiska? Jakie macie pomysły?

Maciek Z.

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 88
  • Liked: 5
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 04, 2013, 18:03 »
Proponuję ten wątek przenieść również do spraw aeroklubowych , myślę że bardziej pasuje jednak tam niż tu . cyt : Sprawy aeroklubowe
Problemy i pomysły jakimi powinien zająć się ULC, PAŻP, Aeroklub Polski i inni. Propozycje zmian przepisów i zasad działalności lotniczej w Polsce.

MarekS

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1 431
  • Liked: 285
  • W pilotażu aerodynamika to podstawa (Mad Max)
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 04, 2013, 19:52 »
........ Osoby kandydujące na przewodniczące miały przedstawić program i zbudować zespół, który by pozwolił zrealizować ich program. Na tej podstawie Zarząd miał wybrać najciekawsze i najambitniejsze zespoły.
.......

Andrzeju,

To chyba nie Zarząd miał wybrać najciekawsze i najambitniejsze zespoły tylko środowisko.
A może czegoś nie wiemy?

Prawdziwym problemem jest dla mnie brak zainteresowania środowiska procesem wyboru do KS. W sumie to uważam, że sami (ZAP) jesteście winni takiej sytuacji, bo obecny regulamin powoływania KS zniechęca do kandydowania.

1. Sam sposób wyboru Przewodniczącego KS jest moim zdaniem absolutnie niedemokratyczny, o czym pisałem już przed jego uchwaleniem, przesuwa ciężar decyzji o 2 szczeble w górę do AR. Niby kto w AR miałby głosować? Dyrektor, który nigdy nie siedział w szybowcu? Nie tak miało być. To szybownicy mieli mieć wpływ na wybór członków swojej KS. Ja, Ty, każdy z nas nie mamy bezpośredniego wpływu na wybór takiego czy innego kandydata. Ja nie mam pojęcia kogo poprze mój klub i nie mam na to żadnego wpływu. Wcześniej propozycje zakładały wybory bezpośrednie przez pilotów i oscylowały pomiędzy tymi z licencją sportową a wszystkimi z licencjami. Takie rozwiązanie mogłoby bardziej zaktywizować środowisko.

2. Wymóg przekroczenia 50% w pierwszym terminie, a później decyduje ZAP. Ten zapis nie ma nic wspólnego z demokracją. Powinien być jeden termin i wymóg przekroczenia 50%, jeśli nie to II termin - podobnie jak w wyborach prezydenckich.

Ja myślę, że nie tyle przeceniliście możliwości środowiska szybowcowego, co po prostu ich nie doceniliście....

Jak to zmienić?
1. Unieważnić cały proces wyboru Przewodniczącego KS
2. Zmienić regulamin na bardziej demokratyczny (j.w.), a przy okazji rozszerzyć kompetencje KS
3. Wybrać Przewodniczącego, który zaktywizuje resztę.
MS

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 05, 2013, 08:02 »
Oczywiście masz rację, zbyt duży skrót myślowy z mojej strony: przewodniczącego wybierają (głosują) kluby sportowe (z zastrzeżeniem progu 50% o którym pisałeś), a Zarząd zatwierdza osoby proponowane do składu komisji .

Według mnie istota problemu leży w tym, że cały czas podchodzimy do tematu w ten sposób, że przewodniczącego trzeba zgłosić. A przecież osoba, która ma pomysł i chęci na rozwój danej dyscypliny, sama powinna opracować program i zbudować zespół. Tak jak miało to miejsce chociażby przy okazji wyborów do Zarządu AP w 2010 roku.

I gdyby były takie aktywne osoby, które z własnej inicjatywy zgłosiłyby się do prowadzenia komisji, to mam nadzieję, że zgodzisz się, że  wtedy ten nowy proces nabiera sensu.

Dlaczego? Jesteśmy w nowej sytuacji, w której członkami AP nie są osoby fizyczne, a osoby prawne. Podobnie w perspektywie sportowej - członkami AP nie są poszczególni zawodnicy, a kluby sportowe, m.in. dlatego to one mają wybierać przewodniczących.

Aktywny kandydat na przewodniczącego, z dobrym zespołem, powinien bez problemu przekonać do głosowania kluby sportowe z licencją w danej dyscyplinie. W sytuacji, gdy ktoś jest zgłaszany (czytaj: wyciągany do pracy), to przejście przez ten proces jest z oczywistych powodów trudniejsze. Zwróć uwagę, że na przykład modelarze mają kilku kandydatów i tam bardzo liczę na ciekawą konkurencję.

Dlaczego u modelarzy są chętni, a u szybowników ich brakuje?
Dlaczego nie ma osoby, która widząc problemy do rozwiązania nie opracuje planu naprawy tej sytuacji i nie weźmie spraw w swoje ręce?

Łatwiej jest wymagać od innych (zwłaszcza od ZAP :)), tylko że w naszej strukturze opieramy się na pracy społecznej i dlatego ci "inni" muszą się znaleźć wśród nas samych.
Stąd moje podstawowe pytanie w tym wątku: w jaki sposób skutecznie zachęcać ludzi do wzięcia spraw w swoje ręce? Spośród ponad 2 tysięcy szybowników znalezienie kilku osób z pomysłami i chęciami powinno być przecież proste. Czy fakt oddawania głosów przez kluby sportowe a nie przez zawodników sprawia, że osoby chętne do pracy się zniechęcają? Osobiście wątpię...
Jak wyglądały poprzednie wybory do KS? Z tego co pamiętam, to też była częściowa "łapanka" - oczywiście, jeżeli nie to prośba o sygnał, mogę się mylić.

Na koniec dodam, że jak wiadomo zmiana w całym procesie wyboru komisji jest bardzo duża i na pewno będziemy wyciągać wnioski z przebiegu tych wyborów. A właściwie, to już nie my, a nowy Zarząd AP.


........ Osoby kandydujące na przewodniczące miały przedstawić program i zbudować zespół, który by pozwolił zrealizować ich program. Na tej podstawie Zarząd miał wybrać najciekawsze i najambitniejsze zespoły.
.......

Andrzeju,

To chyba nie Zarząd miał wybrać najciekawsze i najambitniejsze zespoły tylko środowisko.
A może czegoś nie wiemy?

Prawdziwym problemem jest dla mnie brak zainteresowania środowiska procesem wyboru do KS. W sumie to uważam, że sami (ZAP) jesteście winni takiej sytuacji, bo obecny regulamin powoływania KS zniechęca do kandydowania.

1. Sam sposób wyboru Przewodniczącego KS jest moim zdaniem absolutnie niedemokratyczny, o czym pisałem już przed jego uchwaleniem, przesuwa ciężar decyzji o 2 szczeble w górę do AR. Niby kto w AR miałby głosować? Dyrektor, który nigdy nie siedział w szybowcu? Nie tak miało być. To szybownicy mieli mieć wpływ na wybór członków swojej KS. Ja, Ty, każdy z nas nie mamy bezpośredniego wpływu na wybór takiego czy innego kandydata. Ja nie mam pojęcia kogo poprze mój klub i nie mam na to żadnego wpływu. Wcześniej propozycje zakładały wybory bezpośrednie przez pilotów i oscylowały pomiędzy tymi z licencją sportową a wszystkimi z licencjami. Takie rozwiązanie mogłoby bardziej zaktywizować środowisko.

2. Wymóg przekroczenia 50% w pierwszym terminie, a później decyduje ZAP. Ten zapis nie ma nic wspólnego z demokracją. Powinien być jeden termin i wymóg przekroczenia 50%, jeśli nie to II termin - podobnie jak w wyborach prezydenckich.

Ja myślę, że nie tyle przeceniliście możliwości środowiska szybowcowego, co po prostu ich nie doceniliście....

Jak to zmienić?
1. Unieważnić cały proces wyboru Przewodniczącego KS
2. Zmienić regulamin na bardziej demokratyczny (j.w.), a przy okazji rozszerzyć kompetencje KS
3. Wybrać Przewodniczącego, który zaktywizuje resztę.

Żółw

  • Członkowie SKN i SKJN
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 608
  • Liked: 241
  • Obojętność jest gorsza od nienawiści. Wyklucza wsz
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 06, 2013, 11:01 »
Jak zachęcać do uczestnictwa?

Po co ktoś ma uczestniczyć w KS? To wg mnie kwestia motywacji. Jak można pozytywnie motywować ludzi?

Może nagradzać i chwalić tak aby poczuli satysfakcję z wykonywanej pracy. I to nie musi być kasa.
- prawo do polatania na fajnym szybowcu - dopisać członków KS z odpowiednim nalotem do listy uprawnionych do latania na szybowcach kadrowych
- przyznanie oficjalnej odznaki wyróżnienia - Jakie odznaki może przynać Aeroklub Polski - można złożyć do AP wniosek o wyróżnienie członka KS?
- występowanie do władz państwowych o przyznanie odznaczeń państwowych. Z tego co widzę odnaczani są wybitni sportowcy. A działacze społeczni? Dlaczego nie?
- przydałby się chociaż zwrot podróży na posiedzenia - z limitem rocznym. Niech będzie to chociaż 100 czy 200 PLN. Cokolwiek.
Pozdrawiam
Żółw

Żółw

  • Członkowie SKN i SKJN
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 608
  • Liked: 241
  • Obojętność jest gorsza od nienawiści. Wyklucza wsz
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 06, 2013, 11:43 »
Niby jest odznaka Zasłużony Działacz Lotnictwa Sportowego - nie mogę znaleźć zasad przyznawania na stronie AP
Pozdrawiam
Żółw

RB

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 278
  • Liked: 146
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 06, 2013, 11:45 »
Podzielam wątpliwości wyrażone przez Panów Andrzeja Siembidę i Marka Szumskiego.

Ale, z drugiej strony...
Może jest tak, że Komisja Szybowcowa jest mało komu potrzebna i tylko parę osób z dwutysięcznej rzeszy szybowników widzi sens jej istnienia? Może dlatego jest tak trudno o autentycznych działaczy, którzy zechcą poświęcić swój czas i pieniądze wpólnej sprawie?
To nie jest moje stwierdzenie. To jest pytanie.

Założyciele KSS, 17 osób, jak przez mgłę widzieli sens założenia organizacji przyczyniającej  się do podnoszenia kwalifikacji pilotów.
Dzisiaj na ich, w czynie społecznym organizowane projekty, zapisują się dziesiątki Koleżanek i Kolegów. Nawet z zagranicy. Przychodzą nowi ludzie z pomysłami, zostaną koordynatorami tych projektów i na nich wyrosną nie tylko oni, ale też ich otoczenie. Bo widzą tego sens. Bo jest to samorządowa organizacja autentyczna.

Może KS jest tworem sztucznym, nieautentyczym, wyłącznie statutowym i inna forma samorządności na szczeblu centralnym przyciągnęłaby autentycznych działaczy? Jest to tylko pytanie zadane przez członka Komisji Rewizyjnej AP, która statutowo musi się zastanawiać nad całokształtem działalności AP.

« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2013, 12:14 wysłana przez RB »

Bogdan Dorozko

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 104
  • Liked: 76
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 06, 2013, 21:47 »
Dlaczego nie ma chętnych do pracy społecznej - trzy powody:

1. Większość z nas po prostu nie ma czasu. Żyjemy w takich czasach, że naprawdę jesteśmy zapracowani (zwłaszcza w Polsce), pracujemy po 10-12 godzin na dobę i praca społeczna konkuruje z czasem dla rodziny, czy po prostu na nasze latanie.
2. Praca społeczna w KS nie jest prosta. Żyjemy w gąszczu przepisów i skomplikowanych procedur. Żeby działać sprawnie, trzeba je znać, rozumieć. To po pierwsze zabiera dużo czasu, po drugie trudno coś zmienić (słoń, który ma dużą inercję).
3. Nikt nie szanuje społeczników. 100% pewności, że powieszą na Tobie ostatnie psy.

Jak to zmienić? Na 1 i 2 mamy ograniczony wpływ. Szanujmy zatem tych, którzy poświęcają swój wolny czas, którym chce się coś robić dla innych. Wybierajmy takich, do których mamy zaufanie i wspierajmy ich w działaniach. Angażujmy się w miarę naszego czasu. Integrujmy się jako grupa.

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 07, 2013, 08:38 »
Z głównymi tezami z powyższych wypowiedzi nie sposób się nie zgodzić. Myślę, że Pan Ryszard też słusznie zauważył jedną prawidłowość:
chętniej angażujemy się do zadań "projektowych", mających na celu stworzenie obozów szybowcowych, niż do pracy quasi-administracyjnej.

Z drugiej strony mamy kadrę narodową, sprzęt jej przypisany, na którym nasi piloci zdobywają co roku medale, no i pozostały sprzęt będący w dyspozycji komisji, jak chociażby wspomniane przez Żółwia Jantary 2b. Ktoś musi tym zarządzać - dbać o to, żeby te szybowce nie stały w kącie hangarów, a z drugiej strony aby latając wspierały samą komisję szybowcową.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby Komisja Szybowcowa robiła inne rzeczy niż do tej pory, bardziej atrakcyjne z punktu widzenia osoby spoza kadry narodowej, być może nawet spoza rzeszy zawodników. Ale do tego potrzebny jest pomysł i zaangażowanie, na wzór tego z KSS.

Być może będzie tak, że te atrakcyjne tematy przejmą podmioty na wzór KSS, a na administrację będzie zrzutka wśród zainteresowanych (kadra, zawodnicy), żeby opłacić etat osoby która to ogarnie?

Zastrzegam z góry, że to tylko moja osobista refleksja - to nie jest plan Zarządu, nawet na ten temat nie było dyskusji.

Zbigniew Siwik

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Liked: 4
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 09, 2013, 02:00 »
Pan Andrzej napisał:
„Dlaczego? Jesteśmy w nowej sytuacji, w której członkami AP nie są osoby fizyczne, a osoby prawne. Podobnie w perspektywie sportowej - członkami AP nie są poszczególni zawodnicy, a kluby sportowe, m.in. dlatego to one mają wybierać przewodniczących.”
Te zdania miałyby sens wtedy kiedy byśmy byli jednosekcyjni, tak jak to jest np. w Polskim Związku Tenisa Stołowego.
Ale AR jest zlepkiem różnych sekcji i różnych dyscyplin lotniczych.
Może Pan wyjaśnić kto w imieniu klubu sportowego będzie głosował?
Czy poszczególne komisje specjalnościowe mają osobowość prawną?
Jeśli nie mają, to dlaczego muszą być  wybierane przez osoby prawne a nie przez swoje środowisko?

RB

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 278
  • Liked: 146
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 09, 2013, 07:48 »
Moje myślenie o roli i zadaniach KS idzie po linii tego, co napisali Panowie Andrzej Siembida i Zbigniew Siwik. Komisja Szybowcowa w istocie rzeczy realizuje zadania interesujące Kadrę oraz czynnych zawodników, zatem stosunkowo wąską grupę ludzi jeśli przymierzyć ją do ogółu uprawiających szybownictwo pilotów.

Może to źle, ale dla mnie, być może także dla wielu innych jeżdżących na zawody, istnienie Komisji Szybowcowej było abstrakcją. Do niczego jej bezpośrednio nie potrzebowałem, chociaż rozumiem i szanuję pracę włożoną np. w ustalenie kalendarza zawodów krajowych, rankingi i inne pożyteczne działania.

Komisja bardziej istotna jest dla Kadry i może nawet nie całej, gdyż znaczna jej część lata na własnych, czy aeroklubowych szybowcach, sama się finansuje i ustala własny kalendarz uczestnictwa w zawodach. Z tego wynika konstatacja, że Komisja Szybowcowa jest potrzebna określonemu środowisku spośród rzeszy uprawiającej sport szybowcowy, zatem mogłaby być ciałem samorządowym, wybieranym spośród tego środowiska i przez nie finansowanym, z koniecznymi umocowaniami ze strony AP. Wymagałoby to, być może, zmian statutowych, ale może warta skórka wyprawki. Warto w każdym razie rozmawiać, bo jak widać, trudno o chętnych "ogólnopolskich" do tej pracy.
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2013, 07:50 wysłana przez RB »

MarekS

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1 431
  • Liked: 285
  • W pilotażu aerodynamika to podstawa (Mad Max)
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 09, 2013, 10:03 »

Być może będzie tak, że te atrakcyjne tematy przejmą podmioty na wzór KSS, a na administrację będzie zrzutka wśród zainteresowanych (kadra, zawodnicy), żeby opłacić etat osoby która to ogarnie?

Zastrzegam z góry, że to tylko moja osobista refleksja - to nie jest plan Zarządu, nawet na ten temat nie było dyskusji.

Andrzeju,

Ja takiej wizji Komisji Szybowcowej nie kupuję.

Obraz, rola, znaczenie Komisji dla szybownictwa, pomimo wcześniej wspomnianych ogromnych zasług Przewodniczącego, został w ostatnim okresie wypaczony. Dlatego pojawiają się obecnie głosy, żeby rolę KS sprowadzić do administrowania kadrą i sprzętem. Jeśli tak, to może powinna powstać KKS (Komisja Kadry Szybowcowej), ale wówczas wybierana przez wąską grupę jej beneficjentów.

Ja tego nie kupuję.  Aby spowodować większe zaangażowanie środowiska potrzeba, aby KS faktycznie wykonywała funkcje merytorycznie potrzebne całemu środowisku, a nie administrowała. Praca w KS powinna być twórcza i ciekawa, a jej uczestnicy powinni mieć świadomość, że coś od nich zależy. Obecny regulamin KS oraz w szczególności system wyboru jej członków sprawia, że KS jeszcze bardziej zostanie oderwana od środowiska.

Uważam, podobnie zresztą jak chyba znakomita większość środowiska, że Tomas włożył bardzo dużo swojej własnej pracy, inwencji, pomysłowości do KS i usprawnił ją organizacyjnie, komunikacyjnie również pod względem ilości tematów, które zostały załatwione lub zaczęte.

Pomimo tego uważam, że:

1. KS jest postrzegana jako zajmująca się prawie wyłącznie sprawami zawodniczymi i kadrowymi a wspiera wyłącznie kadrowiczów. Szczególnie seniorów bo z juniorami różnie bywa. Przeciętny szybownik w klubie nie interesuje Komisji (taka jest percepcja), w związku z tym szybownik ten nie interesuje się Komisją i w ogóle tym co się dzieje poza jego klubem. KSS więcej zrobiło w ciągu sezonu dla aktywizacji latania niż KS w ciągu całej swojej kadencji.

2. KS nic nie robi dla zbudowania strategii dyscypliny postrzeganej jako system rozgrywania zawodów i finansowanie na różnych szczeblach.

3. KS wykazuje zerowe zainteresowanie Szkołami (oprócz powołania swoich przedstawicieli). KS nie ma żadnej wizji jak taka szkoła miałaby funkcjonować dla dobra naszej społeczności. Poniosła również całkowitą klęskę jeśli chodzi o konflikt na Żarze.

4. Nie zrobiła nic, żeby zapewnić inne źródła finansowania szybownictwa niż dotacja z MSiT. Jesteśmy w tym samym miejscu jak 4 lata temu, kiedy wiadomo było, że coś w tym kierunku trzeba szybko zrobić.

5. Gospodarka sprzętowa jest fatalna. Szybowce nie są wykorzystywane tak jak powinny, służą wyłącznie wąskiej grupie zawodników, nie są właściwie utrzymywane technicznie. Polityka zakupowa również jest nie do przyjęcia bo wspiera ten stan rzeczy zamiast być otwarta na również inne sposoby wykorzystania np. CSS czy GSS czy też NS.

6. KS główną energię marnotrawi na administrowanie i prace biurowe. Tym nie powinni się członkowie KS w ogóle zajmować. Od tego powinien być zatrudniony pracownik, który zresztą powinien zajmować się również pozyskiwaniem środków, aby był w 100% wykorzystany i żeby na siebie "zarobił".

Moim zdaniem KS powinna jak najbardziej usamodzielnić się od AP i ZAP. Mamy na tyle liczebną dyscyplinę i wymagającą merytorycznie, że jest to absolutnie uzasadnione. Dwóch pracowników zatrudnionych w AP na 9 dyscyplin nie załatwi niczego.

Tak, więc uważam, że potrzebny jest ktoś, kto wykorzystując jej niewątpliwy dorobek pchnie Komisję na nowe tory. Tomek będąc ponownie Przewodniczącym spowoduje, że Komisja będzie działała w/g obecnych schematów i nic się nie zmieni. Będzie tylko trochę sprawniejsza. A tutaj potrzebna jest zmiana jakościowa!!!
MS

Bartek Neroj

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Liked: 39
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 09, 2013, 10:53 »
Myślę, że dla przeciętnego pilota nie-zawodnika latającego głównie w macierzystym aeroklubie najważniejsze z czym kojarzy się Komisja Szybowcowa jest przyznawanie odznak.
To ważna część działalności KS a niemal wcale się o tym nie mówi.

Co prawda jak się popatrzy na stronę Komisji to w 2012 r przyznano ok 80 odznak a w bieżącym zaledwie 12 ale rok się nie skończył.
Bartek Neroj

Krzysztof Mazur

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 166
  • Liked: 9
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 09, 2013, 11:01 »
Pan Andrzej napisał:
„Dlaczego? Jesteśmy w nowej sytuacji, w której członkami AP nie są osoby fizyczne, a osoby prawne. Podobnie w perspektywie sportowej - członkami AP nie są poszczególni zawodnicy, a kluby sportowe, m.in. dlatego to one mają wybierać przewodniczących.”
Te zdania miałyby sens wtedy kiedy byśmy byli jednosekcyjni, tak jak to jest np. w Polskim Związku Tenisa Stołowego.
Ale AR jest zlepkiem różnych sekcji i różnych dyscyplin lotniczych.
Może Pan wyjaśnić kto w imieniu klubu sportowego będzie głosował?
Czy poszczególne komisje specjalnościowe mają osobowość prawną?
Jeśli nie mają, to dlaczego muszą być  wybierane przez osoby prawne a nie przez swoje środowisko?


Widzę, że w tej dyskusji zapomina się o tym co istotne w zorganizowanym sporcie.

„Art. 3.
1. Działalność sportowa jest prowadzona w szczególności w formie klubu sportowego.”

To oznacza, że nie zawodnik, ale klub sportowy jest podstawową jednostką organizacyjną w sporcie. Sens istnienia związku sportowego polega na tym, że kluby sportowe łączą się w celu wspólnego organizowania współzawodnictwa sportowego między sobą i wspólnego określania zasad sportowych. W profesjonalnym sporcie, to nie sami zawodnicy ustalają zasady i są sędziami we własnych sprawach, bo to się zwykle źle kończy, ale działacze sportowi, czyli osoby które same nie biorą udziału we współzawodnictwie, często są to byli zawodnicy już nie zainteresowani naginaniem zasad pod siebie .
Zawodnicy przecież nie organizują zawodów, tylko im się organizuje zawody.

"Art. 13.
1. Polski związek sportowy ma wyłączne prawo do:
1) organizowania i prowadzenia współzawodnictwa sportowego o tytuł Mistrza Polski oraz o Puchar Polski w danym sporcie;"

Co to oznacza, że Puchar Polski jest ligą współzawodnictwa klubów sportowych które wystawiają zawodników i się troszczą o tych zawodników zapewniając mu pomoc sprzętową czy finansowa i mogą na ten cel dostawać dotacje, mieć sponsorów  itd. itp... Poza tym najważniejsze - członkowie klubu identyfikują się z własnymi zawodnikami i wspomagają ich. Obecna struktura osób prawnych AP wreszcie pozwoli na demokratyczne włączenie się klubów sportowych, czyli podstawowych terenowych jednostek organizacyjnych w sporcie które licznie istnieją poza AP do zorganizowania lig w danym sporcie lotniczym. Pamiętajmy, że zgodnie z prawem aerokluby regionalne jak terenowe jednostki nie miały własnych członków ani zawodników i nie były klubami sportowymi, udawały jedynie takie kluby wewnętrznymi regulacjami AP, a samo AP jako całości strukturą osób fizycznych było pojedynczym klubem.   

Obecne zmiany pozwalające klubom głosować co do komisji, to mały krok do profesjonalizacji sportów lotniczych. Docelowo jednak komisje powinny być wzorowane na komisjach FAI, czyli komisja składa się z przedstawicieli działaczy z poszczególnych klubów i to oni między sobą wybierają przewodniczącego itd. Nie zapominajmy, że w AP licencje FAI można dostać jeśli się jest członkiem jakiegoś klubu, więc niekonsekwencją jest rekrutacja do komisji z łapanki, a tajne zgłaszanie bogu winnych osób nie zainteresowanych komisją, to jest istny cyrk. Oddelegowanie działacza do komisji powinno być obowiązkiem klubu. 
Powiem wprost, jeśli się nie zainteresuje klubów sportowych aktywnością w komisjach, to wpychane frajerów - osób fizycznych do komisji, którzy bez wsparcia klubu mają się produkować za frajer jest po prostu zabawą w piaskownicy, a nie sportem. Dlatego brak chętnych do pracy w komisjach,  które są dziecinadą, jest zrozumiały zwykłą fizyką wadliwych zasad organizacji komisji w AP. Jakoś inne polskie związki sportowe oparte na klubach nie mają problemu z chętnymi do takich organów.

Komisje powinny skupić się na aktywowaniu współzawodnictwa sportowego między klubami, to zaktywuje kluby do realnej pomocy dla swoich zawodników, a w konsekwencji da sensowne wsparcie materialne i samym kadrowiczom którzy jednocześnie są członkami klubów. Ciągniecie kadry tylko na kasie z MSiT jest właśnie skutkiem patologi dotychczasowej struktury AP odziedziczonej z czasów PRL i przyzwyczajenia do centralnego finansowania paramilitarnego APRL. Nowa struktura ciężar finansowania przeniesie na samodzielne kluby i będzie dopasowana wreszcie do prawnej struktury finansowania w sporcie, bo ustawa o sporcie ciężar finansowania sportu zdecentralizowała i dała podstawy do finansowania przez samorządy właśnie klubów sportowych. Głównym zadaniem więc klubów sportowych jest przystąpienie do rywalizacji z klubami w innych sportach o samorządowe dofinansowanie i tu sporty lotnicze wypadają całkiem atrakcyjnie pokazując się odlotowo na piknikach, festynach i innych imprezach wzbudzając zainteresowanie samorządowców.
   
„Rozdział 6
Wspieranie sportu przez organy władzy publicznej
Art. 27.
1. Tworzenie warunków, w tym organizacyjnych, sprzyjających rozwojowi sportu stanowi zadanie własne jednostek samorządu terytorialnego.
2. Organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego może określić, w drodze uchwały, warunki i tryb finansowania zadania własnego, o którym mowa w ust. 1, wskazując w uchwale cel publiczny z zakresu sportu, który jednostka ta zamierza osiągnąć.
3. Przepisy ustawy nie naruszają uprawnień jednostek samorządu terytorialnego do wspierania kultury fizycznej na podstawie przepisów odrębnych.
Art. 28.
1. Klub sportowy, działający na obszarze danej jednostki samorządu terytorialnego,
 niedziałający w celu osiągnięcia zysku, może otrzymywać dotację celową z budżetu tej jednostki, z zastosowaniem przepisów ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240 oraz z 2010 r. Nr 28, poz.  146, Nr 96, poz. 620 i Nr 123, poz. 835) w zakresie udzielania dotacji celowych  dla podmiotów niezaliczanych do sektora finansów publicznych i niedziałających w celu osiągnięcia zysku.
2. Dotacja, o której mowa w ust. 1, ma służyć realizacji celu publicznego, o którym mowa w art. 27 ust. 2, i może być przeznaczona w szczególności na:
1) realizację programów szkolenia sportowego,
2) zakup sprzętu sportowego,
3) pokrycie kosztów organizowania zawodów sportowych lub uczestnictwa w tych zawodach,
4) pokrycie kosztów korzystania z obiektów sportowych dla celów szkolenia sportowego,
5) sfinansowanie stypendiów sportowych i wynagrodzenia kadry szkoleniowej – jeżeli wpłynie to na poprawę warunków uprawiania sportu przez członków klubu sportowego, który otrzyma dotację, lub zwiększy dostępność społeczności lokalnej do działalności sportowej prowadzonej przez ten klub.”

Generalnie stwórzmy fajne zasady współzawodnictwa miedzy klubami, zainteresujmy sportem wyczynowym klubowiczów, a będzie fajnie, może doczekamy się nawet własnych kiboli;)
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2013, 11:10 wysłana przez Krzysztof Mazur »

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Odp: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 09, 2013, 11:10 »

Być może będzie tak, że te atrakcyjne tematy przejmą podmioty na wzór KSS, a na administrację będzie zrzutka wśród zainteresowanych (kadra, zawodnicy), żeby opłacić etat osoby która to ogarnie?

Zastrzegam z góry, że to tylko moja osobista refleksja - to nie jest plan Zarządu, nawet na ten temat nie było dyskusji.

Andrzeju,

Ja takiej wizji Komisji Szybowcowej nie kupuję.

(...)

Moim zdaniem KS powinna jak najbardziej usamodzielnić się od AP i ZAP. Mamy na tyle liczebną dyscyplinę i wymagającą merytorycznie, że jest to absolutnie uzasadnione. Dwóch pracowników zatrudnionych w AP na 9 dyscyplin nie załatwi niczego.

Tak, więc uważam, że potrzebny jest ktoś, kto wykorzystując jej niewątpliwy dorobek pchnie Komisję na nowe tory. Tomek będąc ponownie Przewodniczącym spowoduje, że Komisja będzie działała w/g obecnych schematów i nic się nie zmieni. Będzie tylko trochę sprawniejsza. A tutaj potrzebna jest zmiana jakościowa!!!

W pełni się zgadzam ze wszyskimi Twoimi argumentami i wypunktowanymi działaniami.
Niestety życie pokazuje, że chętnych do pracy - poza przywołanym Tomkiem - nie ma.
Tak jak pisałem w pierwotnym wpisie - gdyby była osoba mająca pomysł na prowadzenie komisji szybowcowej w sposób inny niż dotychczas, tak żeby korzystała z jej owoców szersza gama szybowników, to mamy mechanizmy, które takiej osobie mogą to umożliwić. Tylko jak takie osoby zachęcić do zgłaszania się?

Tymczasem chętnych brak, a obok komisji szybowcowej powstają "twory" które tą lukę zapełniają.

Dlaczego przykładowo KSS zdecydowało się działać w oparciu o nowe stowarzyszenie a nie o komisję szybowcową? Czy przyczyną jest fakt tego, że komisja szybowcowa jest umocowana przy (Z)AP? Osobiście wątpię, choć najlepiej gdyby odpowiedzieliby sami zainteresowani :)

Ale zadam pytanie z drugiej strony: czy dotychczasowy i obecnie planowany model wyboru i funkcjonowania komisji szybowcowej w jakikolwiek sposób utrudnia realizację takich poszerzonych celów dla środowiska? Moim zdaniem nie (wręcz ułatwia), ale być może przedstawisz (Ty, lub inni biorący udział w dyskusji) argumenty które zmienią mój punkt widzenia.