Forum.Szybowce.Com

Gość


Autor Wątek: Odżywianie podczas lotu  (Przeczytany 3380 razy)

Łyku

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 98
  • Liked: 38
Odżywianie podczas lotu
« dnia: Czerwiec 12, 2017, 14:16 »
Hej,

podzielcie się proszę co jecie podczas długich lotów.  Ja zazwyczaj zabieram żurawinowe batony Corny. Składają się z pełnego ziarna z suszoną żurawiną, spojone miodem - dzięki czemu są całkiem pożywne, nie zamulają  i nie roztapiają się tak jak wszystkie inne zawierające czekoladę. Chętnie jednak rozszerzę swoje menu.

Smacznego, Łyku

remg

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 73
  • Liked: 17
Odp: Odżywianie podczas lotu
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 12, 2017, 14:20 »
Hej,

podzielcie się proszę co jecie podczas długich lotów.  Ja zazwyczaj zabieram żurawinowe batony Corny. Składają się z pełnego ziarna z suszoną żurawiną, spojone miodem - dzięki czemu są całkiem pożywne, nie zamulają  i nie roztapiają się tak jak wszystkie inne zawierające czekoladę. Chętnie jednak rozszerzę swoje menu.

Smacznego, Łyku

Ostatnio odkryłem cos takiego. Jest bez cukru i dosc wygodne w "aplikacji doustnej" podczas lotu:

http://www.biedronka.pl/pl/product,id,30045,name,jogurt-z-musem-owocowym-i-platkami-day-up-120-g

pozdrawiam

m..m

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 185
  • Liked: 109
Odp: Odżywianie podczas lotu
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 12, 2017, 16:20 »
Batony zbożowe z sieci sklepów sportowych na D. W wersji bez czekolady.
Ale nie jem w czasie lotu. Wszystkie wp..lę przed lotem, ze stresu, czekając na holownika. :-)

Wspomniane w poprzednim poście jogurtowe "wysyski" też mam w planach, ale jeszcze nie weryfikowałem w praktyce.

M..M
Pozdrawiam
Michał Grzelak

andrzej

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 604
  • Liked: 86
Odp: Odżywianie podczas lotu
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 12, 2017, 20:45 »
Ja zabieram 3 bułki razowe nadziane kiełbasą myśiwską (jak hot dog) , lub przełożone camembertem (pół camemberta do jednej bułki) + 1 lub 2 do bagażnika (koledzy wożą konserwę dyżurnąw razie pola w bagażniku  ) plus pomarańcza
Na krótki lot (2-3 godziny) zabieram dużą pomarańczę obraną , owiniętą w skórę i podzieloną na cząstki.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2017, 20:49 wysłana przez andrzej »
andrzej

RB

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 278
  • Liked: 146
Odp: Odżywianie podczas lotu
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 12, 2017, 21:45 »
Obowiązkowe wyposażenie:

1. Puszka polowa
2. Butelka polowa

Ad. 2 - czyni cuda w relacjach z wściekłym rolnikiem. Hodowca cebulki spod Sulechowa do dzisiaj dzwoni pytając, czy to ja tak nisko nad polem latam. Parę dni temu zameldował: "Lądowisko w cebulce gotowe. Czekamy". Obiecałem mu, że jeszcze tam wpadnę. Wcale nie żartuję.

jarekm

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 73
  • Liked: 27
Odp: Odżywianie podczas lotu
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 13, 2017, 03:25 »
W równej proporcji: migdały, orzechy laskowe  i rodzynki (możne być suszona żurawina jeśli ktoś lubi bardziej kwaśno); orzechy rzecz jasna bez soli. 
Podzielone na porcje na jeden lot i zapakowane do papierowych torebek.

Jarek

Olek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 223
  • Liked: 18
Odp: Odżywianie podczas lotu
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 13, 2017, 09:43 »
Podczas gdy z  jedzeniem i piciem podczas lotu nie ma większych trudności, problemy pojawiają się, gdy potrzeby fizjologiczne dają o sobie znać :-(
Pozycja siedząca w szybowcu, utrudnia , lub wręcz uniemożliwia załatwianie tego typu spraw.
Może w tym temacie macie jakieś "patenty" ?
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

Zulus

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 35
  • Liked: 7
Odp: Odżywianie podczas lotu
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 15, 2017, 15:36 »
Co do picia. Używam w czasie lotu klasycznego camelbaka wrzuconego za oparcie siedzenia. Zawsze pod ręką i da się obsłużyć jedną.
Co do sikania jakoś nie mam problemów z sikaniem w pozycji półleżącej (bo siedząca to była Piracie...). Może komfortowo nie jest ale korzystam z klasycznej instalacji z gruchą. Jedyne co,  to zwykle startuję z już wyciągniętą przed lotem co by przypadkiem nie zaskoczyło mnie w czasie sikania zagięcie węża... zwykle wyprowadzenie instalacji jest w strefie podciśnienia opływu kadłuba i powoduje samoczynne odsysanie moczu z gruchy. Inne rozwiązania stosowane to butelka 0,5l z dużym gwintem po napojach (średnicę gwintu dobieramy do fi sprzętu ;)). Dostępne są też tzw. travel John z sorbentem pochłaniającym mocz. Z resztą długo nie szukając dla przykładu: https://www.pilotshop.com/categories/pilot_supplies/ps/menus/ps/urinals.html. Kobiety mają trochę większy problem ale anatomicznie ponoć mają proporcjonalnie większy pęcherz... Ponoć można jeszcze korzystać z pampersów dla dorosłych ale chyba jeszcze nie muszę...;). Zazwyczaj mało piję w czasie lotu, ale  przy lotach powyżej 5h zwykle potrzeba, pomimo wysikania przed, wystąpi.
We własnym sprzęcie to nie problem ale pozostaje kwestia poczucia komfortu z korzystania z instalacji w sprzęcie klubowym :-0! Tak czy inaczej przy przeglądzie przedlotowym warto zainteresować się również sprawnością tejże instalacji płatowca.