W związku z poniższym zaczyna robić się "wesoło" na Żarze.
http://glidezar.com/index.php?option=com_content&view=article&id=447:informacja-dotyczca-wpisu-zmian-w-skadzie-rady-szkoy (http://glidezar.com/index.php?option=com_content&view=article&id=447:informacja-dotyczca-wpisu-zmian-w-skadzie-rady-szkoy)
Ciekawe kiedy ktoś z AP da komentarz do tej sprawy. Na Intranecie AP nie ma żadnej wzmianki w tej sprawie.
Krok ku unormowaniu tego co już dawno powinno być unormowane.
Może wreszcie Komisja Rewizyjna AP zacznie wykonywać swoje obowiązki. W tym albo innym składzie. Bo na ten skład Zarządu AP już nie liczę. Mam nadzieję, że najbliższe walne coś zmieni.
Cytat: plinard w Kwiecień 02, 2013, 21:16
W związku z poniższym zaczyna robić się "wesoło" na Żarze.
http://glidezar.com/index.php?option=com_content&view=article&id=447:informacja-dotyczca-wpisu-zmian-w-skadzie-rady-szkoy (http://glidezar.com/index.php?option=com_content&view=article&id=447:informacja-dotyczca-wpisu-zmian-w-skadzie-rady-szkoy)
Ciekawe kiedy ktoś z AP da komentarz do tej sprawy. Na Intranecie AP nie ma żadnej wzmianki w tej sprawie.
czy można prosić o pełen, zgodny już z wpisem skład Rady ?
Rada z Radą się spotykała do późna dzisiaj. Nie sądzę by coś się zmieniło więc trzeba się zająć organizacją sezonu i naszym pięknym hobby. Współczuję tym, którzy muszą tracić czas na takie spotkania.
SK
Cytat: flymen w Kwiecień 02, 2013, 22:52
czy można prosić o pełen, zgodny już z wpisem skład Rady ?
Aktualny KRS
[załącznik usunięty przez administratora]
Cytat: Hrabia de Bill w Kwiecień 03, 2013, 00:05
Cytat: flymen w Kwiecień 02, 2013, 22:52
czy można prosić o pełen, zgodny już z wpisem skład Rady ?
Aktualny KRS
Dziękuję, jak wygląda stronnictwo Pana Prusaczyka, czy ktoś ma wiedzę ile głosów ma Pan Prusaczyk i jego stronnicy ?
Kilku szanownych kolegów nie opanowało dostatecznie trudnej sztuki czytania ze zrozumieniem, choć podobno mają jakieś dyplomy.
Postanowienie Sądu o dokonaniu wpisu rozstrzyga o dokonaniu wpisu. W tym zakresie jest wiążące, że wpisu dokonano. Jeśli ktoś kupił sobie dyplom wydziału prawa na targowisku, to być może będzie twierdził, iż wpis taki rozstrzyga o uprawnieniach faktycznych Członków Rady.
Chociaż nie jestem prawnikiem to doskonale wiem, że zmiana władzy w stowarzyszeniu następuje na skutek podjęcia uchwały przez uprawniony organ i z dniem podjęcia takiej uchwały, a nie poprzez wpisanie tej uchwały do KRS i z dniem dokonania takiego wpisu.
Domorosłych lub niedouczonych prawników podgrzewających spór wokół Szkoły odsyłam tu:
http://spg.lexisnexis.pl/aktualnosc/charakter-prawny-wpisu-do-krs (http://spg.lexisnexis.pl/aktualnosc/charakter-prawny-wpisu-do-krs)
Tadek
Tadeusz,
To że wydaje Ci się, że masz rację nie upoważnia Cię jeszcze do tego, żeby obrażać swoich adwersarzy. Wpis do KRS oznacza, że Sąd Rejestrowy swoim postanowieniem potwierdza prawomocność wyboru członków Rady GSS i tylko tyle, albo aż tyle. Oznacza to m.in., że zarzut o nieistnieniu donatorów, czy też nieprawomocności ich wyborów został podważony, a to ma taką konsekwencję, że decyzje podejmowane przez alternatywny skład Rady nie mają żadnej wartości. Jest tak właśnie dlatego, że jak napisałeś organy stowarzyszenia powstają z chwilą podjęcia stosownych uchwał a nie z chwilą wpisania ich do KRSu, a jak wiemy alternatywny skład Rady powstał już po wyborach dokonanych przez donatorów.
Pozdrawiam
Artur
Tadeusz,
Pan Prusaczyk już się skompromitował - nie idź jego śladami, chyba że złożyłeś ofertę na wolny (?) stołek w GSS, to wtedy tłumaczy tę aktywność, ale wtedy pozostaje życzyć powodzenia w budowaniu dobrych relacji w nowym miejscu pracy.
Skoro jesteś taki biegły w prawie, to wytłumacz, jakim prawem Pan Prusaczyk zasiadał w Radzie Szkoły będąc jednocześnie we władzach AP i w jednym z aeroklubów regionalnych? Przecież zgodnie ze statutem nie miał prawa tego robić. Nie mam dyplomu, więc wybacz, jeżeli coś źle kumam i proszę oświeć mnie.
Z góry dziękuję za rzeczową odpowiedź
Nikogo nie obraziłem.
Sam jestem "domorosłym prawnikiem" , "z przyuczenia do zawodu".
Mam więc prawo nieco wyśmiać pewnego dyplomowanego prawnika, który udaje, że jest niedouczony.
Wydaje mi się, że moja amatorska wiedza prawnicza pozwala mi na odróżnienie wpisu konstytutywnego od wpisu deklaratoryjnego. Jeśli ze zrozumieniem przeczytasz podany link, może też to zrozumiesz.
Dobrze wiesz, że tak zwana Rada Donatorów (z całym szacunkiem dla osób ją tworzących) jest fikcją powołaną do "życia" tylko na potrzeby tego sporu. Z całym szacunkiem dla donatorów Szkoły chętnie się dowiem, ile trzeba zapłacić, aby kupić miejsce w Radzie Szkoły.
Niestety nie mam tyle czasu i energii, aby iść śladami kolegów, którzy użerają się o uczciwe działanie AP. Z pokorą więc przyjmuję polecenie Kolegi, aby nie iść tą drogą śladami Marcina i ... psa Saby.
http://wiadomosci.wp.pl/gid,13806603,gpage,4,img,13807875,kat,1342,title,Najwieksze-wpadki,galeria.html?ticaid=110583 (http://wiadomosci.wp.pl/gid,13806603,gpage,4,img,13807875,kat,1342,title,Najwieksze-wpadki,galeria.html?ticaid=110583)
Wniosek o stołek w GSS oczywiście już złożyłem, ale o "stołek" w kawiarni, przy stoliku. Tego stołka będę bronił jak niepodległości. Jeśli będzie trzeba, powołam nawet Radę Donatorów Stołka przy Barze i zgłoszę ją do KRS.
Tadek
Tadek
najpierw robisz akcje AP ma racje
potem z tej akcji przechodzisz do akcji uspokójmy sie i dajmy ludziom dojsc do porozumienia
a teraz znowu zaczynasz siać ferment.
nie wiem czemu to ma służyć.
daj se chłopie luz (większość potrafiła ) i powalcz w opolu o brak skierowań, nieposzlakowanych opinii itp (choć to już za ciebie zrobiliśmy w innym wątku )
Cytat: Tadek w Kwiecień 03, 2013, 11:45
Nikogo nie obraziłem.
Sam jestem "domorosłym prawnikiem" , "z przyuczenia do zawodu".
Mam więc prawo nieco wyśmiać pewnego dyplomowanego prawnika, który udaje, że jest niedouczony.
Wydaje mi się, że moja amatorska wiedza prawnicza pozwala mi na odróżnienie wpisu konstytutywnego od wpisu deklaratoryjnego. Jeśli ze zrozumieniem przeczytasz podany link, może też to zrozumiesz.
Dobrze wiesz, że tak zwana Rada Donatorów (z całym szacunkiem dla osób ją tworzących) jest fikcją powołaną do "życia" tylko na potrzeby tego sporu. Z całym szacunkiem dla donatorów Szkoły chętnie się dowiem, ile trzeba zapłacić, aby kupić miejsce w Radzie Szkoły.
Niestety nie mam tyle czasu i energii, aby iść śladami kolegów, którzy użerają się o uczciwe działanie AP. Z pokorą więc przyjmuję polecenie Kolegi, aby nie iść tą drogą śladami Marcina i ... psa Saby.
http://wiadomosci.wp.pl/gid,13806603,gpage,4,img,13807875,kat,1342,title,Najwieksze-wpadki,galeria.html?ticaid=110583 (http://wiadomosci.wp.pl/gid,13806603,gpage,4,img,13807875,kat,1342,title,Najwieksze-wpadki,galeria.html?ticaid=110583)
Wniosek o stołek w GSS oczywiście już złożyłem, ale o "stołek" w kawiarni, przy stoliku. Tego stołka będę bronił jak niepodległości. Jeśli będzie trzeba, powołam nawet Radę Donatorów Stołka przy Barze i zgłoszę ją do KRS.
Tadek
Tadek, śniegu znowu natrzepało, chyć chłopie za łopatę i poodśnieżaj pod hangarem ... stracisz trochę złej krwi a i schudniesz 2 deko, co przyda się Tobie
Cytat: boruh w Kwiecień 03, 2013, 11:54
Tadek
najpierw robisz akcje AP ma racje
potem z tej akcji przechodzisz do akcji uspokójmy sie i dajmy ludziom dojsc do porozumienia
a teraz znowu zaczynasz siać ferment.
nie wiem czemu to ma służyć.
daj se chłopie luz (większość potrafiła ) i powalcz w opolu o brak skierowań, nieposzlakowanych opinii itp (choć to już za ciebie zrobiliśmy w innym wątku )
stronka "ogłoszenia lotnicze" nie ładuje się
Nie wiem czy mój głos będzie zauważony, ale ja uważam, iż rada szkoły GSS ŻAR winna składać się z fachowców-przedstawicieli poszczególnych Aeroklubów Regionalnych gdyż GSS ŻAR jest dobrem ogólnonarodowym. Zbliża się walne w Warszawie i jest to właściwe miejsce aby dokonać wyboru składu rady na zasadzie wyborów delegatów.
Na Walnym w Warszawie delegaci powinni zgłosić kandydatury i przegłosować je. To delegaci jako przedstawiciele poszczególnych Aeroklubów Regionalnych powinni mieć taki przywilej gdyż GSS nie jest własnością ZAP, środowiska lokalnego czy donatorów - TO JEST DOBRO NAS WSZYSTKICH.
Nie wiem, może się mylę ale tak właśnie pomyślałem sobie.
Janusz Golinkiewicz
Dyrektor Aeroklubu Opolskiego
Regionalnych jest ponad 50 - rada w składzie 50 osób będzie nieskuteczna.
Na Walnym AP Ty (również) wybrałeś nam naszych przedstawicieli do ZAP, KRAP i do SKAP.
Mnożenie bytów, czy zmiana "struktury dowodzenia" nic tu nie da - konieczne jest ustalenie jasnych, jednoznacznych zasad działania naszych (wybranych przez naszych delegatów) władz i konsekwentne respektowanie takich zasad.
Rada Szkoły podjęła decyzję w sprawie Prezesa GSS i ta decyzja powinna być wykonywana. Decyzja ta może być przez zainteresowanego zaskarżona do KRAP, ale to nie zwalnia go z obowiązku niezwłocznego wykonania decyzji Rady. KRAP może zawiesić wykonanie decyzji Rady na czas badania skargi i może taką decyzję uchylić.
Decyzja KRAP jest ostateczna w strukturach AP - niepodporządkowanie się członka AP decyzji KRAP powinno automatycznie skutkować wykluczeniem lub zawieszeniem w prawach członka AP przez SKAP.
Niedopuszczalne jest ignorowanie decyzji KRAP przez cwaniaków z "lokalnego środowiska", którzy pod ciekawymi hasełkami w istocie bronią GSS przed społeczną kontrolą naszych przedstawicieli.
Niedopuszczalne jest też personalne atakowanie członków naszych statutowych władz za przeprowadzenie przez nich normalnych czynności kontrolnych.
Wzywam kolegów z naszego Sadu Koleżeńskiego AP do podjęcia natychmiastowych działań personalnych dla wymuszenia na członkach AP respektowania decyzji KRAP.
Tadek
Brawo Tadziu, ciekawe czy masz zamiar wybrać się jeszcze kiedyś na Żar i czy staniesz twarzą w twarz z Tomkiem czy Sebastianem i innymi "cwaniakami z lokalnego środowiska" i im to powiesz w twarz. A potem może jeszcze jak gdyby nigdy nic zaprosisz może na piwo? Bronisz ZAP i Rady i ich decyzji z zapałem i determinacją, jakbyś to co najmniej były Twoje decyzje - i OK, masz do tego święte prawo. Ale nie przekraczaj granic dobrego smaku i przyzwoitości, nie mówiąc o dobrym wychowaniu, bo światek szybowcowy w Polsce jest jednak dość mały i może się okazać, że staniesz się w nim persona nongrata. Wyluzuj i przestań odgryzać się każdemu, kto nie zgadza się z Twoją jedyną słuszną tezą.
Mam zamiar jeszcze wiele razy wybrać się na nasz Żar. Na mój, Twój i każdego innego członka AP. Nie będę wstydził się stanąć przed Panem Tomaszem i przed Sebastianem ani przed każdym innym członkiem AP, bo to samo mówię im osobiście, co tu piszę. Chętnie zaproszę ich na piwo, tak jak każdego kolegę z AP. Szanuję ich, bo znam ich dobre intencje i ich zasługi dla AP.
Najwyraźniej masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Ja nie bronię ZAP, ani Rady, bo oni nie wymagają obrony - to nie ZAP, ani nie Rada namieszali w tej sprawie. To tylko mali cwaniaczkowie nazywający się "lokalnym środowiskiem" usiłują zawłaszczyć Szkołę dla siebie, wyłączając ją całkowicie spod społecznej kontroli realizowanej przez Radę (w tym delegatów KS i ZAP) i nadzorowanej przez KRAP.
Straszysz mnie, że będę na Żarze szykanowany za nawoływanie do podporządkowania się decyzjom Rady i KRAP. Gdyby tak rzeczywiście miało się zdarzyć, to byłby to wystarczający powód do zrobienia porządku z propagatorami takich metod. Ja nie wierzę, aby koledzy pracujący na Żarze mieli dopuszczać się stosowania takich podłych metod, o jakie ich pomawiasz. Jeśli nie zastosujemy się wszyscy do decyzji KRAP, to co nam pozostaje - "ustawka" ? A może zaczniemy walczyć na donosy do prokuratury? Masz jakiś lepszy pomysł na wyjście z tego pata?
Nie strasz, nie strasz bo ....
Tadek
A Tadeusz jak zwykle , niezłomny i bezkompromisowy jak Lenin >:(
Pamiętam mojego przyjaciela Tadka,jak w listopadzie ubiegłego roku,podczas obozu KSS, po zdobyciu diamentu ,na stołku w kawiarence ze wzruszeniem wznosił toast,za ludzi, dzięki którym może realizować swoje marzenia.Prosił aby wskazać mu w jaki sposób może wspomóc KSS.
Długo nie czekaliśmy jak oskarżył na forum prezesa KSS o wykańczanie przeciwników politycznych.
Ciekawe jakich?
Mój przyjacielu Piotrze C.
Wymyślasz wojenki, których nie ma.
Nie mogłem oskarżać Prezesa KSS o wykańczanie kogokolwiek, bo do takiego działania działania trzeba by mieć władzę nad osobami "wykańczanymi".
Najwyraźniej nie zrozumiałeś, wiec Ci wyjaśnię.
Popieram działania KSS i rozmawiałem z kilkoma osobami o możliwości uhonorowania działań tej grupy poprzez nadanie ich przedstawicielom statusu członków honorowych AP. Ze względu na wiadomy konflikt sprawa może być trudna do zrealizowania. Nie mniej jednak wszyscy, z którymi rozmawiałem, popierają i doceniają działania KSS, co powinno znaleźć jakiś publiczny wyraz.
Z Prezesem KSS mamy nieco rozbieżne stanowiska tylko w jednej kwestii. Ja twierdzę, że KAŻDY kolega pilot z AP, który nieszczęśliwie stanie się uczestnikiem wypadku/zdarzenia lotniczego, powinien być otoczony naszą opieką. Wypadki/zdarzenia lotnicze nie powinny być narzędziem walki "politycznej" w klubie. Zachowujmy się w klubie jak PKBWL- badajmy przyczyny dla podniesienia bezpieczeństwa, ale nie orzekajmy o WINIE.
W sprawie trzech wiadomych zdarzeń ja konsekwentnie stoję po stronie sprawcy każdego z nich, co oczywiście odbierane jest jako niekonsekwencja.
Podobna sprawa wypłynęła w sprawie Żaru - Marcin zaczął rzetelnie badać finanse Szkoły, więc został zaatakowany za jakiś wypadek lotniczy. To trochę podłe, ale cóż - standardy publicznej dyskusji ciągle musimy budować.
Uważam się za przyjaciela Jacka i Marka - taka ze mnie dwulicowa, niekonsekwentna świnia.
Moim marzeniem jest obóz falowy KSS w AJG. Czy to możliwe?
Tadek
Cytat: Tadek w Kwiecień 07, 2013, 05:28
Mój przyjacielu Piotrze C.
Wymyślasz wojenki, których nie ma.
Nie mogłem oskarżać Prezesa KSS o wykańczanie kogokolwiek, bo do takiego działania działania trzeba by mieć władzę nad osobami "wykańczanymi".
Najwyraźniej nie zrozumiałeś, wiec Ci wyjaśnię.
Popieram działania KSS i rozmawiałem z kilkoma osobami o możliwości uhonorowania działań tej grupy poprzez nadanie ich przedstawicielom statusu członków honorowych AP. Ze względu na wiadomy konflikt sprawa może być trudna do zrealizowania. Nie mniej jednak wszyscy, z którymi rozmawiałem, popierają i doceniają działania KSS, co powinno znaleźć jakiś publiczny wyraz.
Z Prezesem KSS mamy nieco rozbieżne stanowiska tylko w jednej kwestii. Ja twierdzę, że KAŻDY kolega pilot z AP, który nieszczęśliwie stanie się uczestnikiem wypadku/zdarzenia lotniczego, powinien być otoczony naszą opieką. Wypadki/zdarzenia lotnicze nie powinny być narzędziem walki "politycznej" w klubie. Zachowujmy się w klubie jak PKBWL- badajmy przyczyny dla podniesienia bezpieczeństwa, ale nie orzekajmy o WINIE.
W sprawie trzech wiadomych zdarzeń ja konsekwentnie stoję po stronie sprawcy każdego z nich, co oczywiście odbierane jest jako niekonsekwencja.
Podobna sprawa wypłynęła w sprawie Żaru - Marcin zaczął rzetelnie badać finanse Szkoły, więc został zaatakowany za jakiś wypadek lotniczy. To trochę podłe, ale cóż - standardy publicznej dyskusji ciągle musimy budować.
Uważam się za przyjaciela Jacka i Marka - taka ze mnie dwulicowa, niekonsekwentna świnia.
Moim marzeniem jest obóz falowy KSS w AJG. Czy to możliwe?
Tadek
Tadeusz, zanim mnie stąd wyrzucą, mam do Ciebie publiczna prośbę, nie szargaj na prawo i lewo słowem "przyjaciel". To słowo ma magiczną wartość, przynajmniej dla mnie, znam jedna osobę, która wsparła mnie w trudnej dla mnie chwili, na zakręcie życia, jak to się mówi. Liczyłem na innych, a jednak ON mi pomógł. 15 lat temu. On ma rodzinę, ja też, ale do dzisiaj wiemy że możemy na siebie liczyć, zawsze.
Mój przyjacielu Flaymenie
Lotnictwo jest tym kawałkiem mojego życia, który umyśliłem sobie spędzić wśród przyjaciół.
Wiem, że jest to trudne, wiem, że nie zawsze będę w tym konsekwentny, wiem, że często będzie kolidowało to ze zdrowym rozsądkiem. Naiwnie jednak uważam, że takie nastawienie może nakłonić innych do przyjęcia tej płaszczyzny porozumienia. Spierajmy się, wygrywajmy swoje koncepcje, ale róbmy to, jak przyjaciele z AP.
Przypomina mi się taka kreskówka. Wilk zaciekle walczy z psem chroniącym stado - gwizdek oznajmia koniec pracy, i obaj idą na piwo, jak przyjaciele. Czy możemy być równie mądrzy?
Ja chcę zobaczyć, jak moi przyjaciele z KSS latają u moich przyjaciół w AJG.
Czas pokaże, czy jestem aż tak naiwny, jak to teraz wygląda.
Tadek
Cytat: Tadek w Kwiecień 07, 2013, 05:28
<..> Z Prezesem KSS mamy nieco rozbieżne stanowiska tylko w jednej kwestii. Ja twierdzę, że<..> wypadki/zdarzenia lotnicze nie powinny być narzędziem walki "politycznej" w klubie. <...>
Moim marzeniem jest obóz falowy KSS w AJG. Czy to możliwe?
Tadek
Tadziu.
Mamy rozbieżne zdania w wielu kwestiach, lecz akurat nie w tej. Uważam że wypadki lotnicze nie powinny być orężem do rozgrywek personalnych. Ale tak nie jest.
To co uznajesz za moje odmienne zdanie, jest wynikiem nierównej miary przykładanej do różnych osób. Przykłady zajęłyby kilka stron maszynopisu.
Czy obóz KSS jest możliwy w AJG?
Biorąc pod uwagę, że przewodniczący sekcji szybowcowej, świeżo namaszczony na przewodniczącego Sądu Koleżeńskiego AJ, delegat na Walne AP, a być może wkrótce także kandydat na członka organów AP - w jednej osobie - właśnie zwołuje Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków AJ, którego celem jest: skreślenie członków KSS z listy członków AJG, zmiana statutu AJ i wymuszenie "deklaracji lojalności" pozostałych członków wobec AJ.... ?
Biorąc pod uwagę, że Prezes AJ nazywa KSS "obcą organizacją" a mi zarzuca, że moim głównym celem jest działanie na szkodę Aeroklubu Jeleniogórskiego...?
Biorąc pod uwagę, że osoby, które zaczęły bliżej z nami współpracować, dostały szlaban na latanie w Jeleniej Górze... ?
Biorąc pod uwagę, że w AJ nie chcą uznawać KWT zdanego w sąsiednim certyfikowanym ośrodku (wszak mogą, ale nie muszą), który współorganizuje imprezy z KSS... ?
Biorąc pod uwagę, że członkom KSS (będącym jednocześnie członkami AJ) odmawia się prawa do WYHOLOWANIA z lotniska w Jeleniej Górze, czy korzystania ze sprzętu klubowego...?
Biorąc pod uwagę, że w przyjaznej atmosferze możemy PO PROSTU LATAĆ na każdym innym lotnisku...?
Sam sobie odpowiedz.
Ciężko być banitą, ale nie zawsze dostaje się kawior na śniadanko.
Lotniska w Jeleniej i w Jeżowie są jednymi z najpiękniejszych w Polsce.
Aeroklub Jeleniogórski to jeden z najbardziej zasłużonych ośrodków dla Polskiego Lotnictwa.
Tam uczyłem się gór i fali, tam chciałbym znowu móc latać.
"Lecz nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi ...."
Cytat: Marek J w Kwiecień 07, 2013, 12:10
Cytat: Tadek w Kwiecień 07, 2013, 05:28
<..> Z Prezesem KSS mamy nieco rozbieżne stanowiska tylko w jednej kwestii. Ja twierdzę, że<..> wypadki/zdarzenia lotnicze nie powinny być narzędziem walki "politycznej" w klubie. <...>
Moim marzeniem jest obóz falowy KSS w AJG. Czy to możliwe?
Tadek
Tadziu.
Mamy rozbieżne zdania w wielu kwestiach, lecz akurat nie w tej. Uważam że wypadki lotnicze nie powinny być orężem do rozgrywek personalnych. Ale tak nie jest.
To co uznajesz za moje odmienne zdanie, jest wynikiem nierównej miary przykładanej do różnych osób. Przykłady zajęłyby kilka stron maszynopisu.
Czy obóz KSS jest możliwy w AJG?
Biorąc pod uwagę, że przewodniczący sekcji szybowcowej, świeżo namaszczony na przewodniczącego Sądu Koleżeńskiego AJ, delegat na Walne AP, a być może wkrótce także kandydat na członka organów AP - w jednej osobie - właśnie zwołuje Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków AJ, którego celem jest: skreślenie członków KSS z listy członków AJG, zmiana statutu AJ i wymuszenie "deklaracji lojalności" pozostałych członków wobec AJ.... ?
Biorąc pod uwagę, że Prezes AJ nazywa KSS "obcą organizacją" a mi zarzuca, że moim głównym celem jest działanie na szkodę Aeroklubu Jeleniogórskiego...?
Biorąc pod uwagę, że osoby, które zaczęły bliżej z nami współpracować, dostały szlaban na latanie w Jeleniej Górze... ?
Biorąc pod uwagę, że w AJ nie chcą uznawać KWT zdanego w sąsiednim certyfikowanym ośrodku (wszak mogą, ale nie muszą), który współorganizuje imprezy z KSS... ?
Biorąc pod uwagę, że członkom KSS (będącym jednocześnie członkami AJ) odmawia się prawa do WYHOLOWANIA z lotniska w Jeleniej Górze, czy korzystania ze sprzętu klubowego...?
Biorąc pod uwagę, że w przyjaznej atmosferze możemy PO PROSTU LATAĆ na każdym innym lotnisku...?
Sam sobie odpowiedz.
Ciężko być banitą, ale nie zawsze dostaje się kawior na śniadanko.
Lotniska w Jeleniej i w Jeżowie są jednymi z najpiękniejszych w Polsce.
Aeroklub Jeleniogórski to jeden z najbardziej zasłużonych ośrodków dla Polskiego Lotnictwa.
Tam uczyłem się gór i fali, tam chciałbym znowu móc latać.
"Lecz nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi ...."
Co na to wszystko Komisja Rewizyjna i Zarząd Aeroklubu Polskiego ? Co na to wszystko Przyjaciele KSS-u w Polsce ???
Cytat: Tadek w Kwiecień 07, 2013, 11:28
Ja chcę zobaczyć, jak moi przyjaciele z KSS latają u moich przyjaciół w AJG.
Czas pokaże, czy jestem aż tak naiwny, jak to teraz wygląda.
Tadek
Tadziu, jedno małe uzupełnienie. KSS jest organizacją założoną przez członków AJ i w znakomitej większości jego obecnymi członkami są członkowie AJ. Co prawda są podejmowane próby ograniczenia praw, oraz usunięcia z AJ wszystkich członków KSS, ale póki co, jesteśmy w AJ, chociaż czynnie odmawiają nam prawa do latania z EPJG. Zatem KSS nie "latałoby u przyjaciół w AJG", bo jesteśmy członkami "AJG", więc bylibyśmy u siebie.
Cytat: Tadek w Kwiecień 06, 2013, 23:07
Mam zamiar jeszcze wiele razy wybrać się na nasz Żar. Na mój, Twój i każdego innego członka AP. Nie będę wstydził się stanąć przed Panem Tomaszem i przed Sebastianem ani przed każdym innym członkiem AP, bo to samo mówię im osobiście, co tu piszę. Chętnie zaproszę ich na piwo, tak jak każdego kolegę z AP. Szanuję ich, bo znam ich dobre intencje i ich zasługi dla AP.
Najwyraźniej masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Ja nie bronię ZAP, ani Rady, bo oni nie wymagają obrony - to nie ZAP, ani nie Rada namieszali w tej sprawie. To tylko mali cwaniaczkowie nazywający się "lokalnym środowiskiem" usiłują zawłaszczyć Szkołę dla siebie, wyłączając ją całkowicie spod społecznej kontroli realizowanej przez Radę (w tym delegatów KS i ZAP) i nadzorowanej przez KRAP.
Straszysz mnie, że będę na Żarze szykanowany za nawoływanie do podporządkowania się decyzjom Rady i KRAP. Gdyby tak rzeczywiście miało się zdarzyć, to byłby to wystarczający powód do zrobienia porządku z propagatorami takich metod. Ja nie wierzę, aby koledzy pracujący na Żarze mieli dopuszczać się stosowania takich podłych metod, o jakie ich pomawiasz. Jeśli nie zastosujemy się wszyscy do decyzji KRAP, to co nam pozostaje - "ustawka" ? A może zaczniemy walczyć na donosy do prokuratury? Masz jakiś lepszy pomysł na wyjście z tego pata?
Nie strasz, nie strasz bo ....
Tadek
Nie ZAP zawalił?
Tadeuszu zawalił na całej linii.
Nie zrekonstruował swego przedstawicielstwa w Radzie w chwili gdy jego członek nie potrafił nawiązać prawidłowuych kontaktów z 'cwaniakami'. Nie zareagował gdy jego członek doprowadził do odejścia cennej dla środowiska osoby.
Dopuścił by raporty sporządzała osoba skonfliktowana z podmiotem kontrolowanym.
Nie zareagował gdy pojawił się 'raport' przesyłając go do KR w celu weryfikacji.
Nie zareagował gdy jego członek rozdmuchiwał konflikty i zachowywał się niewłaściwie co potwierdził jeden z członków ZAP.
To tragiczne w skutkach szkolne błedy w zarządzaniu.
Uprzedzam Twoje pytanie: tak zgłosiłem wniosek na WZDAP z prośbą o wyjaśnienie dlaczego w ten sposób ZAP działał w tej sprawie.
Sławek
O ile wiem ZAP bacznie śledzi tę sprawę i szuka rozwiązania zgodnego ze Statutem AP i celami naszego Stowarzyszenia. ZAP nie wdaje się w pyskówkę na tym forum, co jest ze wszech miar rozsądnym stanowiskiem. ZAP zorganizował spotkanie w Katowicach, usiłując skłonić zwaśnione strony do wypracowania porozumienia - nic to nie dało z powodu nieustępliwości ... każdy oceni to po swojemu.
Obecnie sytuacja dojrzała do tego, aby ZAP zajął jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Jak rozumiem Sławku gotów jesteś się temu przyszłemu stanowisku ZAP podporządkować, bo tak nakazuje Ci Statut naszego Stowarzyszenia.
Czy ZAP tę sprawę zawalił - nie sądzę.
Nie zrekonstruował swego przedstawicielstwa w Radzie w chwili gdy jego członek nie potrafił nawiązać prawidłowych kontaktów z 'cwaniakami'.
Jak rozumiem, w Twojej ocenie "prawidłowe kontakty" to zapewne zgoda na odstąpienie od czynności kontrolnych i akceptacja tego, o czym już nie chcę pisać.
Nie zareagował gdy jego członek doprowadził do odejścia cennej dla środowiska osoby.
Jak rozumiem, chodzi o dobrowolną rezygnację TK, który w pewnym momencie nie chciał już dłużej firmować swym nazwiskiem faktów wskazanych w raporcie.
Dopuścił by raporty sporządzała osoba skonfliktowana z podmiotem kontrolowanym.
Jak tu przeczytałem, ten "konflikt" wywołał TK i za to przeprosił.czy zamkniemy ten temat?
Nie zareagował gdy pojawił się 'raport' przesyłając go do KR w celu weryfikacji.
Nie rozumiem zarzutu - niby co w tym niewłaściwego?
Nie zareagował gdy jego członek rozdmuchiwał konflikty i zachowywał się niewłaściwie co potwierdził jeden z członków ZA
Nie udawaj naiwnego. Na tym forum wylano na Marcina niezłe wiadro pomyj, nie podważając w jakimkolwiek zakresie merytorycznej zawartości raportu całej Rady. Marcin naiwnie usiłował się wytłumaczyć, ale równie dobrze mógłby tłumaczyć innemu prezesowi, że samolotów nie projektuje się do karczowania lasów. Najlepszym wpisem była teza, że on musi być winny, bo tylko winni się tłumaczą :)
Też niecierpliwie czekam na stanowisko ZAP w tej sprawie.
Jak na razie, poza pyskówką na tym forum, nic tragicznego się nie stało. Być może nawet z tego chaosu urodzi się coś dobrego. Zainteresowanie środowiska sprawami szkoły może zaprocentować w przyszłości dobrym zarządzaniem i uaktywnieniem działań na rzecz Szkoły.
Co do Walnego - Zakładam, że ZAP z własnej inicjatywy złoży delegatom sprawozdanie z tej sprawy.
Tadek
Tadek,
Przedstawiciel ZAP w Radzie GSS doprowadził do odejścia z niej p. Jacka Krawczyka. ZAP nie zareagował. Nie ma w tym nic dziwnego poniewaz ZAP-owi obecność p. Jacka w Radzie byla wybitnie nie na rękę, sadząc z próby nacisków na Radę oraz szantażu mnie i innych członków Rady przez innego członka ZAP, co miało miejsce W CZASIE posiedzenia, na którym p. Jacek został wybrany do Rady GSS. Mimo mojego ostrego sprzeciwu ZAP nie zareagował. Nie zareagowała też KRAP pomimo skierowania do niej wniosku w tej oraz w innych sprawach dotyczących członków ZAP.
Mylisz się też mówiąc o tym, ze należy poczekać na stanowisko KRAP i SKAP - moim zdaniem cała ta sprawa skończy sie w sądach powszechnych a nie wewnątrz AP.
Mam nadzieje, ze wszystkie protokoły posiedzeń Rady GSS zostaną podane do publicznej wiadomości - członkowie AP bedą wtedy w stanie na własne oczy przekonać się w jaki sposób działały niektóre osoby w Radzie - skończą sie wtedy pytania np. o to co ten lub inny członek Rady przez całą swoją kadencję zrobił.
Cytat: Tadek w Kwiecień 07, 2013, 18:55
O ile wiem ZAP bacznie śledzi tę sprawę i szuka rozwiązania zgodnego ze Statutem AP i celami naszego Stowarzyszenia. ZAP nie wdaje się w pyskówkę na tym forum, co jest ze wszech miar rozsądnym stanowiskiem. ZAP zorganizował spotkanie w Katowicach, usiłując skłonić zwaśnione strony do wypracowania porozumienia - nic to nie dało z powodu nieustępliwości ... każdy oceni to po swojemu.
Obecnie sytuacja dojrzała do tego, aby ZAP zajął jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Jak rozumiem Sławku gotów jesteś się temu przyszłemu stanowisku ZAP podporządkować, bo tak nakazuje Ci Statut naszego Stowarzyszenia.
Czytam i oczom nie wierzę.
Pisałem przecież, że ZAP zaniedbał i nie zajmował stanowiska kiedy pojawiały się pierwsze problemy.
Cytat
Czy ZAP tę sprawę zawalił - nie sądzę.
Nie zrekonstruował swego przedstawicielstwa w Radzie w chwili gdy jego członek nie potrafił nawiązać prawidłowych kontaktów z 'cwaniakami'.
Jak rozumiem, w Twojej ocenie "prawidłowe kontakty" to zapewne zgoda na odstąpienie od czynności kontrolnych i akceptacja tego, o czym już nie chcę pisać.
Nie. Kontakty poprawne to takie, które nie rodzą konfliktów a pozwalają na koegzystencję i wspólpracę. Zarządzanie przez konflikt w stowarzyszeniu to nie jest dobry pomysł.
Cytat
Nie zareagował gdy jego członek doprowadził do odejścia cennej dla środowiska osoby.
Jak rozumiem, chodzi o dobrowolną rezygnację TK, który w pewnym momencie nie chciał już dłużej firmować swym nazwiskiem faktów wskazanych w raporcie.
Nie. Chodzi o P. Jacka Krawczyka, członka rady nadzorczej PLL LOT, wiceprezydenta Europejskiej Komisji Społeczno - Kulturalnej.
Bezpośrednie, skrajnie arogancki i nieodpowiedzilane działanie członka ZAP spowodowało, iż złożył on rezygnację z uczestnictwa w Radzie GSS.
Skutki w tym finansowe dla AP chyba łatwo sobie wyobrazić.
Zresztą Pan Jacek jest gotów stawić się jako świadek na posiedzeniu SKAP.
Cytat
Dopuścił by raporty sporządzała osoba skonfliktowana z podmiotem kontrolowanym.
Jak tu przeczytałem, ten "konflikt" wywołał TK i za to przeprosił.czy zamkniemy ten temat?
Czy ty Tadeuszu nie czytasz co piszę?
ZAP zezwolił by raport został sporządzony przez osobę skonfliktowaną z podmiotem kontrolowanym. Jak można oczekiwać obiektywizmu?
Kto konflikt wywołał to taki pewny bym nie był.
Cytat
Nie zareagował gdy pojawił się 'raport' przesyłając go do KR w celu weryfikacji.
Nie rozumiem zarzutu - niby co w tym niewłaściwego?
Nie rozumiesz zarzutu...
Jeśli ktoś otrzymuje raport tak powiedzmy intensywmy i znaczący to przyjmuje go na wiarę czy sprawdza?
Jesli wiemy, że sporządziła go osoba niechętna kontrolowanemu to to podnosi czy osłabia wiarygodność raportu?
Tak grube zarzuty nie zostały skierowane do weryfikacji przez KRAP? Bez weryfikacji są podstawą do decyzji personalnych? To jakieś kpiny.
"it's elementary" jak mawiał Sherlock Holmes.
Cytat
Nie zareagował gdy jego członek rozdmuchiwał konflikty i zachowywał się niewłaściwie co potwierdził jeden z członków ZA
Nie udawaj naiwnego. Na tym forum wylano na Marcina niezłe wiadro pomyj, nie podważając w jakimkolwiek zakresie merytorycznej zawartości raportu całej Rady. Marcin naiwnie usiłował się wytłumaczyć, ale równie dobrze mógłby tłumaczyć innemu prezesowi, że samolotów nie projektuje się do karczowania lasów. Najlepszym wpisem była teza, że on musi być winny, bo tylko winni się tłumaczą :)
Też niecierpliwie czekam na stanowisko ZAP w tej sprawie.
Jak na razie, poza pyskówką na tym forum, nic tragicznego się nie stało. Być może nawet z tego chaosu urodzi się coś dobrego. Zainteresowanie środowiska sprawami szkoły może zaprocentować w przyszłości dobrym zarządzaniem i uaktywnieniem działań na rzecz Szkoły.
Bardzo trzeba nie chcieć widzieć aby to napisać Tadeuszu.
Dalej nie widzisz nic skandalicznego w zachowaniu M Prusaczyka?
Nie widzisz jak dalej prowokuje i skłóca?
Jak myślisz dlaczego prowokował mnie do opublikowania treści raportu? (on dostał go w kopii razem z SKAP).
Cytat
Co do Walnego - Zakładam, że ZAP z własnej inicjatywy złoży delegatom sprawozdanie z tej sprawy.
Do tej pory działania swego wiceprezesa pokrywał grubym kocem milczenia. Mimo interwencji.
Dość.
SKAP się wypowie. Jeśli z robi szopkę z tej sprawy, będize przedłużało zajęcie się nią wtedy opublikuję raport aby członkowie AP porównali materiały na 'wejściu' i dokument na 'wyjściu'. A uwierz mi, nawet ś.p. Falandysz miałby problem.
Pozdrawiam,
Sławek.
Koncepcja samodzielności GSS wyklucza ingerowanie ZAP w bieżące zarządzanie GSS, poza powołaniem dwóch członków Rady. Musimy się zdecydować, czy to koncepcja słuszna. ZAP może odpowiadać za funkcjonowanie GSS tylko wówczas, gdy będzie miał władzę nad GSS. Gdy przewodniczącym Rady był TK , to nie miał on pretensji do ZAP, że ZAP mu się do tego "interesu" nie wtrąca.
O ile wiem, konflikt wymaga zawsze istnienia dwóch stron konfliktu. Janie zakładam z góry, że źródłem konfliktu jest Marcin, skoro faktem jest, że TK utrudniał mu zapoznanie się z dokumentami finansowymi Szkoły. Skoro Bogdan podpisał sławetną umowę z Marcinem, to przecież nie mógł być wówczas z nim w konflikcie.
O sprawie Pana Jacka nic nie wiem - nie zabieram głosu. Mam jednak wątpliwość, czy podpisał by się on pod raportem tuszującym wiadome sprawy.
Jak rozumiem, nawet Ty nie stawiasz zarzutu, że raport jest merytorycznie błędny . Muszę wiec założyć, że jest on merytorycznie poprawny, a Tobie nie podoba się jedynie osoba autora. Mało to profesjonalne.
Dla mnie jest oczywiste, że takie raporty mogą być merytorycznie badane prze KRAP - od tego właśnie mamy KRAP. Jednak to nie Rada powinna o to wystąpić do KRAP, bowiem to nie rada podważa własne decyzje.
Nie rozumiesz - ten raport sporządziła Rada na potrzeby Rady. To Rada go oceniła i na jego podstawie podjęła decyzję wiążącą Prezesa. Ta decyzja powinna być przez Prezesa wykonana, a miał on przy tym prawo wystąpić do KRAP o merytoryczne zbadanie tej sprawy ponownie.Zamiast tego na forum rozpętano nagonkę na osobę Marcina. Z całym szacunkiem dla autorów tych zarzutów trzeba stwierdzić, iż zgłaszanie ich jako argumentów dla podważenia merytorycznej zawartości raportu mnie nie przekonuje.
Co do zachowania Marcina - on może być nawet ruskim szpiegiem - nijak się to ma jednak do merytorycznej oceny raportu Rady i do decyzji podjętej w oparciu o ten raport. Na tym forum widziałem, ja Marcin głupio bronił się przez stawianymi mu zarzutami, zamiast dyplomatycznie zamilknąć. Teraz ma za swoje. Czy jednak głupia obrona przed postawionymi zarzutami jest prowokacją? Mam wątpliwości.
Czekam na stanowisko ZAP, z którym jak rozumiem zgodzisz się, gdy będzie po twojej myśli. A jak będzie nie po twojej myśli, to okaże się, że Prezesa AP jest skonfliktowany i skłóca środowisko, a tak w ogóle to powinien wyłączyć się z tej sprawy.
Jak na razie wygląda, że wśród najlepszych przyjaciół psy Szkołę zjedzą.
Tadek
Cytat: Tadek w Kwiecień 07, 2013, 21:21
Koncepcja samodzielności GSS wyklucza ingerowanie ZAP w bieżące zarządzanie GSS, poza powołaniem dwóch członków Rady. Musimy się zdecydować, czy to koncepcja słuszna. ZAP może odpowiadać za funkcjonowanie GSS tylko wówczas, gdy będzie miał władzę nad GSS. Gdy przewodniczącym Rady był TK , to nie miał on pretensji do ZAP, że ZAP mu się do tego "interesu" nie wtrąca.
O ile wiem, konflikt wymaga zawsze istnienia dwóch stron konfliktu. Janie zakładam z góry, że źródłem konfliktu jest Marcin, skoro faktem jest, że TK utrudniał mu zapoznanie się z dokumentami finansowymi Szkoły. Skoro Bogdan podpisał sławetną umowę z Marcinem, to przecież nie mógł być wówczas z nim w konflikcie.
O sprawie Pana Jacka nic nie wiem - nie zabieram głosu. Mam jednak wątpliwość, czy podpisał by się on pod raportem tuszującym wiadome sprawy.
Jak rozumiem, nawet Ty nie stawiasz zarzutu, że raport jest merytorycznie błędny . Muszę wiec założyć, że jest on merytorycznie poprawny, a Tobie nie podoba się jedynie osoba autora. Mało to profesjonalne.
Dla mnie jest oczywiste, że takie raporty mogą być merytorycznie badane prze KRAP - od tego właśnie mamy KRAP. Jednak to nie Rada powinna o to wystąpić do KRAP, bowiem to nie rada podważa własne decyzje.
Nie rozumiesz - ten raport sporządziła Rada na potrzeby Rady. To Rada go oceniła i na jego podstawie podjęła decyzję wiążącą Prezesa. Ta decyzja powinna być przez Prezesa wykonana, a miał on przy tym prawo wystąpić do KRAP o merytoryczne zbadanie tej sprawy ponownie.Zamiast tego na forum rozpętano nagonkę na osobę Marcina. Z całym szacunkiem dla autorów tych zarzutów trzeba stwierdzić, iż zgłaszanie ich jako argumentów dla podważenia merytorycznej zawartości raportu mnie nie przekonuje.
Co do zachowania Marcina - on może być nawet ruskim szpiegiem - nijak się to ma jednak do merytorycznej oceny raportu Rady i do decyzji podjętej w oparciu o ten raport. Na tym forum widziałem, ja Marcin głupio bronił się przez stawianymi mu zarzutami, zamiast dyplomatycznie zamilknąć. Teraz ma za swoje. Czy jednak głupia obrona przed postawionymi zarzutami jest prowokacją? Mam wątpliwości.
Czekam na stanowisko ZAP, z którym jak rozumiem zgodzisz się, gdy będzie po twojej myśli. A jak będzie nie po twojej myśli, to okaże się, że Prezesa AP jest skonfliktowany i skłóca środowisko, a tak w ogóle to powinien wyłączyć się z tej sprawy.
Jak na razie wygląda, że wśród najlepszych przyjaciół psy Szkołę zjedzą.
Tadek
Raport ma merytoryczne słabości. Spore. Nie rozumiem dlaczego zakładasz ze jest merytorycznie poprawny skoro nikt go nie sprawdził a sporządzający nie ma formalnych kwalifikacji by sporządzać takie rpaorty w dodatku w jego interesie było sporządzenie rapoertu negatywnego.
Jak chcemy patrzeć stricte formalnie to rozliczenie z punktu widzenia UM było proawidłowe.
M. Prusaczyk się nie bronił. Atakował i nakręcał konflikt. Do tej pory to robi.
ZAP nie ingerował w szkodliwe działania swego przedstawiciela. To jest w gesti ZAP a nie Rady GSS.
"That is all I have to say about that."
Sławek
Raport ma merytoryczne słabości. Spore. Nie rozumiem dlaczego zakładasz ze jest merytorycznie poprawny skoro nikt go nie sprawdził
Nikt raportu nie sprawdził, a Ty już wiesz, że jest on nierzetelny. Gratulacje za przenikliwość.
sporządzający nie ma formalnych kwalifikacji by sporządzać takie raporty
Rada jest ciałem społecznym, a nie zawodowym - z natury rzeczy Członkowie Rady nie muszą mieć formalnych kwalifikacji, co jasno widać na przykładnie poprzedniego przewodniczącego Rady, którego zawód jest powszechnie znany. Jak na moje amatorskie oko raport wygląda na wykonany profesjonalnie, a spór dotyczy jedynie skutków wywiedzionych z jego treści.
w jego interesie było sporządzenie raportu negatywnego.
Ta teza budowana jest na założeniu, że kiedyś w przyszłości Marcin okaże się być ........... i nadużyje swego stanowiska dla uzyskania osobistych korzyści. Tu pełna zgoda. Z powody braku informacji o zdarzeniach przyszłych nie da się udowodnić, że kiedyś Marcin się nie stoczy.
Jak chcemy patrzeć stricte formalnie to rozliczenie z punktu widzenia UM było proawidłowe.
Cieszę się, ze zachowałeś poczucie humoru ;)
M. Prusaczyk się nie bronił. Atakował i nakręcał konflikt. Do tej pory to robi.
A to przepraszam, ja głupi byłem przekonany że to kto inny rozpętał tę aferę na tym forum.
ZAP nie ingerował w szkodliwe działania swego przedstawiciela.
Z tego co się tu dowiedziałem, Marcin uparcie dopominał się dostęp do dokumentów finansowych Szkoły, a TK starannie je przed nim ukrywał. Jeśli uważasz, że badania finansów szkoły przez Członka Rady jest działaniem szkodliwym, to chyba posługujemy się innymi językami. Jak rozumiem, na wieść o tym, że delegat ZAP w Radzie domaga się dostępu do dokumentów finansowych Szkoły, ZAP powinien natychmiast go odwołać, aby przypadkiem czegoś nie odkrył.
To jest w gestii ZAP a nie Rady GSS.
I to oczywiście wyczytałeś w Statucie GSS, wersja z 2015.r. wydanym po zlikwidowaniu samodzielności GSS w 2014.r.
Tadek
Tadek na Boga, co Ty robiłeś w szkole, jak cała klasa uczyła się czytać? Mi zarzucasz, że mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem, a to Ty co krok udowadniasz, że nie "kumasz", co co Ciebie się pisze. Odniosę się tylko do mojego wpisu: Napisałem "Bronisz ZAP i Rady i ich decyzji z zapałem i determinacją, jakbyś to co najmniej były Twoje decyzje - i OK, masz do tego święte prawo." Jeśli Twoje nieustanne nawracanie, że raport Marcina jest merytorycznie poprawny, że rada działała zgodnie ze wszelkimi możliwymi kanonami, że nie mogła zrobić inaczej jak odwołać Bogdana itd. itd nie nazwiesz "obroną racji" Rady, to nie wiem jak inaczej nazwać Twoją postawę - herbatka u Tadka, czy jak? Z drugiej strony, wracając do mojego cytatu - jak widzisz nikt, a już na w szczególności, nie ma Ci za złe, że masz takie a nie inne zdanie - każdy ma prawo mieć swoją opinię w tym temacie i ją przedstawiać. Problem z Twoją osobą leży gdzie indziej - tu dalsza część cytatu - " nie przekraczaj granic dobrego smaku i przyzwoitości, nie mówiąc o dobrym wychowaniu, bo światek szybowcowy w Polsce jest jednak dość mały i może się okazać, że staniesz się w nim persona nongrata". Nikt Ci nie grozi ani nie zamierza szykanować z powodu Twoich opinii -możesz pisać CO tylko zechcesz, ale już nie koniecznie JAK tylko zechcesz. Bo czasami Twoje wpisu tutaj bardziej przypominają wynurzenia rozwydrzonego gimnazjalisty, niż statecznego, poważnego - wydawałoby się - człowieka. Powstrzymaj po prostu swój cięty język i nie "przywalaj" co rusz swoim adwersarzom epitetami, typu "cwaniaczki z lokalnego środowiska", itp. Nie bardzo rozumiem idee przyjaźni w Twoim wydaniu - zgadzam się z flymanem, że słowa Tego nie należy nadużywać. Ja np. znam tylko jedną osobę, która śmiało mogę tak nazwać, i wiesz co, kiedy mamy jakieś odmienne zdanie, z czymś się nie zgadzamy, nie obrzucamy się "cwaniaczkami" i innymi epitetami, tylko spokojnie dyskutujemy. Dzięki temu, możemy sobie zawsze spojrzeć w twarz i SZCZERZE pójść na piwo razem, bo nie cierpimy na rozdwojenie jaźni, jak Ty, który raz piszesz, że darzysz Sebastiana, Tomasza czy Bogdana wielkim szacunkiem, a za moment wyzywasz od "cwaniaczków z lokalnego środowiska". No chyba, że masz kogoś innego na myśli (kogo w takim razie?), ale wypowiedzi owych Panów wyraźnie stoją po stronie "lokalnego środowiska" i "cwaniaczków".
Reasumując - pisz co chcesz, miej sobie swoją opinie i wizję, ale szanuj rozmówców, jeśli też chcesz być szanowany i mieć z kim iść na piwo na Żarze. TYLKO TYLE I AŻ TYLE! Zrozumiałeś teraz o co mi chodzi, czy będę to musiał napisać DRUKOWANYMI LITERAMI???
panowie,
parafrazując znany cytat :
W życiu są tylko trzy prawdy :
a) prawda
b) cała Prawda
c) Tadka prawda
Tadek gratuluje uporu pisarskiego, napisałbym, że już sam sie w tym wszystkim pogubiłeś, ale wiem, że ty wiesz lepiej :)
z mojej strony pass
Cytat: sadpit w Kwiecień 07, 2013, 23:25
raz piszesz, że darzysz Sebastiana, Tomasza czy Bogdana wielkim szacunkiem, a za moment wyzywasz od "cwaniaczków z lokalnego środowiska". No chyba, że masz kogoś innego na myśli (kogo w takim razie?)
Niezły z Ciebie manipulant kolego Sadpit
Nic nie zrozumiałeś z prostego tekstu, ale swoje dobrze wiesz. Skoro nie rozumiesz, to Ci wyjaśnię.
Pan Tomasz wycofał się z Rady i złożył rozsądny wniosek do Walnego AP - nie jest on obecnie stroną sporu.
Sebastian jest "nośnikiem" idei taniego latania dla młodych, co jest mi bliskie - spieramy się tylko, co do metod, a nie co do celu.
Bogdan nie zabiera głosu w tej pyskówce, co dobrze o nim świadczy.
Do żadnej z tych osób nie skierowałbym epitetu "cwaniaczek" - nie przyszło mi do głowy takie przypisanie mojej wypowiedzi.
Mój epitet skierowałam głównie do pewnego prawnika (i kilku jego podopiecznych), który rżnie głupa powołując się na prawomocne orzeczenie Sądu o dokonaniu wpisu deklaratoryjnego, jako na prawomocne rozstrzygnięcie o składzie Rady. Takie specyficzne "porady prawne" szkodzą szkole, bo wprowadzają zamęt w zarządzaniu Szkołą.
Tadek
Tadek, czy Ty nie potrafisz napisać jednego wpisu bez obdzielania kogoś epitetami?? Nie można było napisać tego Twojego "wytłumaczenia" bez wyjeżdżania mi od manipulantów?? Nie mam siły ani ochoty pisać po raz któryś z rzędu, żebyś dwa razy się zastanowił, jak się odnosisz do innych. Pozwól więc odwdzięczyć się pięknym za nadobne, może to do Ciebie dotrze - Tadek, niezły z Ciebie OSIOŁ (bo uparty i "niekumaty") - nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem.
Z mojej strony tyle do Ciebie, bo szkoda mi czasu na jałowe dyskusje - nie dość, że nikt i nic nie zmieni Twoje zdania, to jeszcze widać, że obyczajów też. No cóż - parafrazując stare powiedzenie - skoro Tadziu się nie nauczył (dobrego wychowania), tego i Tadeusz nie umie.
PS. Dziwne, że Sebastian, który tutaj raczej trzyma stronę Bogdana, nie jest dla Ciebie stroną sporu - kto tu jest manipulantem??
Taka rażąca niewdzięczność za komplement. Przecież napisałem że jesteś "niezły" :)
W jednym poście napisałeś, że nie wiesz, do kogo skierowałem to pejoratywne określenie, a jednocześnie jednoznacznie i w oczywisty sposób błędnie o tym rozstrzygasz, w jawnej sprzeczności z treścią moich wpisów.
Gdy pytasz, kogo mam na myśli, pozwól mi odpowiedzieć.
Szczerze podziwiam Twą inteligencję wykazaną w tym działaniu.
Tak na boku jednak zapytam. Jesteś pewien, że ja jestem osłem, a nie kurą?
C.K. Dezerterzy - von Nogay w szpitalu (http://www.youtube.com/watch?v=JsTvrSvqmBk#)
Sebastian nie jest stroną tego sporu - nie jest członkiem żadnej z Rady Szkoły - emocjonalnie broni swego przyjaciela, co ja rozumiem i szanuję. Przyjaciel strony sporu niekoniecznie musi być stroną sporu. Przyjaciel strony sporu ma szansę spojrzeć na spór z boku, nieco obiektywniej, może podjudzać do wojny z katastrofalnymi być może dla zainteresowanego skutkami (tak jak to robi Malar), a może też poszukać dla przyjaciela najlepszej ścieżki wygaszenia sporu.
Ja nakłaniam Sebastiana do wybrania tej drugiej opcji.
Tadek
Tadek
Tadek,
Dyskusja z Tobą jednak nie jest możliwa - zarzucasz innym, że nie potrafią czytać ze zrozumieniem a sam tej cennej umiejętności nie posiadłeś - w tym wątku nie mówimy o merytoryce raportu lecz o składzie Rady GSS. O merytoryce raportu dyskusja odbyła się w innym wątku, a że obie strony zadeklarowały złożenie wniosków do sądów powszechnych to należy spokojnie poczekać na wyroki. Zresztą, o czym chcesz merytorycznie dyskutować, jeżeli chodzi o ten raport, skoro nie masz ani wiedzy ani dostępu do materiałów źródłowych ?
Dyskusja tutaj toczona jest o składzie rady oraz sposobie działania zarówno poszczególnych jej członków jak i organów, które tych członków wybrały.
Nie dziw się więc, że coraz mniej osób wchodzi w polemikę z Tobą - zablokowałeś się na merytoryce raportu i każdy temat do tego probujesz sprowadzić, mimo że, jak napisałem powyżej, nie masz absolutnie podstaw aby dyskusje w tym temacie prowadzić.
I proszę Cię - niech Twoją odpowiedzią nie bedzie teraz próba udowodnienia jak bardzo się mylę lecz powrót do spraw poruszanych w tym wątku (o ile chcesz cokolwiek wnieść w tych tematach).
Piotr
Cytat: Piotr Rzepka w Kwiecień 08, 2013, 09:31
Tadek,
Dyskusja z Tobą jednak nie jest możliwa - zarzucasz innym, że nie potrafią czytać ze zrozumieniem a sam tej cennej umiejętności nie posiadłeś - w tym wątku nie mówimy o merytoryce raportu lecz o składzie Rady GSS. O merytoryce raportu dyskusja odbyła się w innym wątku, a że obie strony zadeklarowały złożenie wniosków do sądów powszechnych to należy spokojnie poczekać na wyroki. Zresztą, o czym chcesz merytorycznie dyskutować, jeżeli chodzi o ten raport, skoro nie masz ani wiedzy ani dostępu do materiałów źródłowych ?
Dyskusja tutaj toczona jest o składzie rady oraz sposobie działania zarówno poszczególnych jej członków jak i organów, które tych członków wybrały.
Nie dziw się więc, że coraz mniej osób wchodzi w polemikę z Tobą - zablokowałeś się na merytoryce raportu i każdy temat do tego probujesz sprowadzić, mimo że, jak napisałem powyżej, nie masz absolutnie podstaw aby dyskusje w tym temacie prowadzić.
I proszę Cię - niech Twoją odpowiedzią nie bedzie teraz próba udowodnienia jak bardzo się mylę lecz powrót do spraw poruszanych w tym wątku (o ile chcesz cokolwiek wnieść w tych tematach).
Piotr
Piotrze.
Czy jeszcze nie zrozumiałeś,że Tadeusz Górski przejął rolę nadwornego błazna ZAP.
Przyjmuje wszystko na "klatę" co leci na temat Żaru aby cynicznie ośmieszyć i sprowadzić dyskusję na ten temat do rynsztoka.
Przecież wy już z nikim innym nie dyskutujecie jak z Tadeuszem Górskim.
Błagam Was opamiętajcie się.Dyskusja na ten temat Górskiej Szkoły Szybowcowej została przez Tadeusza Górskiego skutecznie zablokowana i o to chodziło.
Jeśli skutecznie zablokowałem realizację sądu kapturowego nad Marcinem na tym forum, to przyznaję się - to było moim celem. Jeśli ktoś ma "sprawę do Marcina, niech skieruje ją w poufności do SKAP i poczeka na rozstrzygnięcie. W czasie tego czekania niech zamilknie, bo z definicji zarzuty kierowane do SKAP są pomówieniami, przed ich ewentualnym potwierdzeniem przez SKAP. Z definicji każdy z nas jest niewinny, póki nie udowodni się mu winy.
Przekomarzanki personalne obracam w żart. Cyniczne ataki personalne cynicznie ośmieszam.
Co do Meritum:
1. Skład Rady determinuje Statut Szkoły - musimy jasno powiedzieć, czy chcemy go zmienić, a jeśli tak, to jaki sposób.
2. Decyzje Rady muszą być wykonywane - co do tego nie może być sporu.
3. Osoba niezadowolona z decyzji Rady powinna ją wykonać,a potem może ją zaskarżyć do KRAP, bowiem tylko KRAP może decyzje Rady uchylić, uznając je za sprzeczne ze Statutem AP, lub Statutem GSS.
4. Niewykonanie decyzji Rady lub niepodporządkowanie się decyzji KRAP powinno skutkować zawieszeniem sprawcy w prawach członka AP przez SKAP, z wykluczeniem z AP, jeśli zawieszenie nie pomoże.
5. Członkowie ciał kolegialnych AP nie powinni wypowiadać się indywidualnie w sprawach AP, bowiem swe zdanie powinni prezentować w uchwałach swych organów, w ogłoszonym stanowisku odrębnym, lub w deklaracji o rezygnacji z udziału w takim organie.
6. Na mocy obowiązującego statutu GSS ZAP nie powinien wydawać żadnych aktów władczych w zakresie działania GSS, a w sytuacjach wyjątkowych powinien ogłaszać swe stanowisko w sprawie spornej i ewentualnie kierować wnioski dyscyplinujące do KRAP i do SK.
7. Rada Szkoły ma wypełniać głównie funkcje kontrolne, dlatego wszyscy jej członkowie muszą mieć pełny dostęp do informacji o działaniu Szkoły. Nie jest rolą Rady realizacja obowiązków Zarządu (jednoosobowego) Szkoły.
8. Osoby niezadowolone z działania kolegialnych ciał statutowych AP powinny kierować uzasadnione wnioski personalne na Walne AP.
Z czym się nie zgadzacie?
Tadek
Nie zgadzam się z instrumentalnym traktowaniem prawa, z brakiem elementarnej etyi i dobrego wychowania, oczernianiem, manipulowaniem, robieniem prywatnych interesów przez czonków ZAP w obszarze działalności statutowej AP, rozkręcaniem konfliktów.
Dla mnie ten wątek jest póki co zamknięty.
Sławek
Cytat: slawek.piela w Kwiecień 09, 2013, 10:32
Nie zgadzam się z instrumentalnym traktowaniem prawa, z brakiem elementarnej etyki i dobrego wychowania, oczernianiem, manipulowaniem, robieniem prywatnych interesów przez członków ZAP w obszarze działalności statutowej AP, rozkręcaniem konfliktów.
Sławek
Czemu aż tak ostro ?
Być może nasz kolega prawnik rzeczywiście "nie był na tej lekcji" i może rzeczywiście nie wie, co to jest wpis "deklaratoryjnyny". Czemu od razu oskarżać go o instrumentalne traktowanie prawa.
Czy twoja etyka członka AP nakazuje Ci podporządkować się decyzji KRAP.
Czy twoje dobre wychowanie nakazuje Ci wstrzymać się z publikowaniem zarzutów skierowanych do SKAP, przed ich zbadaniem przez SKAP ?
Co do nieetycznego zachowania i braku dobrego wychowania masz dużo racji - połowa wpisów na tym forum kwalifikuje się do Komisji Etyki - może watro taką w AP powołać. Mój typ na przewodniczącego to RB z KSS. Gościa o tak wyważonych poglądach dawno nie spotkałem.
Manipulacje, oczernianie - oczywiście są. Oskarżanie Członków ZAP o ewentualną możliwość robienia w przyszłości prywatnych interesów "obszarze działalności statutowej AP" jest tego doskonałym przykładem. O przepraszam przeoczyłem ten aguapark na środku lotniska, wybudowany, jak pamiętasz, w 2018.r. Właściciel tego aquaparku też aniołem nie jest. W kilku sprawach też przegiął.
Co do konfliktu interesów - masz merytorycznie 100% słuszności. Doskonały wniosek na Walne AP złożył w tym przedmiocie Pan Tomasz Kawa (patrz intranet). Głosować będą nad nim głownie goście działający w ten właśnie sposób, więc na wprowadzenie takiego zapisu do Statutu AP niestety zapewne będziemy musieli trooochę poczekać. Obym się mylił.
Tadek
Tadek czy już złożyłeś wnioski do XXXI WZDAP w sprawach o których mówisz?
Masz całkowitą racje ale dlaczego nie wprowadzasz ich w naszym AP żeby latało nam się lepiej ?
A. Rydzyński A. Nadwiślański