Znów Puchacz - ciekawy artykuł

Zaczęty przez Tom, Listopad 28, 2015, 09:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

ZK

Cytat: Marek J w Styczeń 04, 2016, 22:24
Czekam na masowe wyprzedaże Puchaczy. W imię ratowania szybowników przed tym potworem przyjmę je wszystkie. Z pewnym obrzydzeniem, ale ktoś musi.
Życzę wszystkim udanego sezonu lotnego z większą ilością godzin w powietrzu niż przed komputerem.

Marek zaopiekujesz się naszymi Puchaczami z Opola bo ja już też zacząłem się bać tego szybowca.Widać to nie przelewki a po wpisie Krysa mama mi zabroniła...

ZK

PG

Zbyszek... od razu widać, że od dwóch dni nie latałeś. Tracisz nawyki! :P

ZK

Cytat: PG w Styczeń 05, 2016, 00:25
Zbyszek... od razu widać, że od dwóch dni nie latałeś. Tracisz nawyki! :P

No tak ... ale 30min temu to był tylko jeden dzień  :)


ZK

J

 Zbyszek statystycznie rzecz biorąc Ciebie już dawno z nami nie ma ?? A nieobecni głosu nie mają !! Więc milcz bo twoja pewność siebie w połączeniu z ironicznym stylem wypowiedzi onieśmiela i zniechęca naprawdę doświadczonych pilotów , skutkiem czego jest brak merytorycznych wypowiedzi nie tylko w tym wątku !! Nasze Forum cierpi na tym bardzo .

ZK

Cytat: J w Styczeń 05, 2016, 23:23
Zbyszek statystycznie rzecz biorąc Ciebie już dawno z nami nie ma ?? A nieobecni głosu nie mają !! Więc milcz bo twoja pewność siebie w połączeniu z ironicznym stylem wypowiedzi onieśmiela i zniechęca naprawdę doświadczonych pilotów , skutkiem czego jest brak merytorycznych wypowiedzi nie tylko w tym wątku !! Nasze Forum cierpi na tym bardzo .


Masz rację czas przejść w tryb awaryjny...


ZK

Marek Kornec

W tej sztafecie kolej na mnie.

W SPRAWIE PUCHACZA OSTRO I STANOWCZO

Na początku tego wątku jest link do artykółu o Puchaczu napisany przez Pana Cichonia. Nie zgadzam się z formą tego artykółu bo jeżeli zamiarem autora było zastraszyć niewtajemniczonych w sprawie Puchacza  jako mordercy to mu się udało. Jeżeli ten artykół miał być przestrogą, to należało zmienić go o 180 stopni i to co jest na końcu należało umieścić na początku a przestrogę dać na koniec. Nie wiem jakie doświadczenia i co może w sprawie Puchacza praktycznie przedstawić do dyskusji Pan Cichoń ale to co nam pilotom zaaplikował jest delikatnie mówiąc niepoważe. Panie autorze jaką krzywdę wyrządził Panu Puchacz.
Nie liczyłem ale na Puchaczu wylatałem grubo ponad 1000 godz. szkoląc podstawowo, na akrobację, w chmurach, na żaglu, w silnej turbulencji holach na falę itd. Przeleciałem na nim grubo ponad 20 000 km po trasach w tym na fali i termice,co roku min 3 razy przeloty 300 km a najdalej 550 km. Dość często latam nad terenem górskim, zalesionym niekiedy kończąc lot w terenie przygodnym. Startuje od kilku lat tym szybowczykiem w zawodach szybowcowych konkurując z Blanikami, ASK 21, G-103, Janusami, Duo Discusami, czy DG 1000. To jest szybowiec dwusterowy jako wielkie ,,U" Uniwersal i w rękach wlatanego w ten typ pilota może pokazać swoje pazury. 
Na podstawie wcześniejszych wpisów obawim się, że musimy wrócić do podstaw poprawnego pilotażu, bo w tym tkwi nasze bezpieczeństwo i osiągnięcia lotnicze. Czystość pilotażu to podstawa i dopiero wtedy planowanie i taktyka są bezpieczne i skuteczne. Jeżeli do posiadanej teorii wyrobimy w sobie nawyk, nawyk działania podświadomego na podstawie zbieranych na bieżąco informacji np. wzrokowych, słuchowych, przeciążenia to każdy lot to przysłowiowa pestka. Dotyczy to wszystkich pilotów w tym instruktorów-teoretyków z wtyjątkiem tych którzy umiejętność tą opanowali wcześniej i są w treningu. Bo nie wyobrażam sobie dobrego pilota, instruktora bez wykonania od czasu do czasu lotów jednosterowych.

Na manewry szybowcem nie ma recepty na to co gdzie, ile to tylko są założenia. Większość reakcji mało doświadczonego pilota polega na usuwaniu nieprawidłowości ale lepiej jest zapobiegać niż usuwać. Szybowniku zapamiętaj raz na zawsze, że trymer też jest sterem. NIGDY GWAŁTOWNIE NIE CIĄGAJ DRĄGA. Przy dobrym wyważeniu tzn. prędkości lotu, zakręt zaczynamy od NACISKU na drążek, następnie noga ( w Puchaczu prawie cała) i po ruszeniu się maski na horyzącie czyli prędkości kątowej proporcjonalnie dokładaniu lotki kontrolując horyząt, icka lub kulkę. Po osiągnięciu właściwego przechylenia w zakręcie a co za tym idzie właściwej prędkości kątowej wycofujemy częściowo lub całkowicie dodane stery. Najlepiej drążkiem po przekątnej do siebie. Pamiętajmy jednak o tm, że maska nie może wyskoczyć nad horyzont a tym bardziej stanąć na horyzoncie podczas zakrętu. W tym wypadku wystarczy tylko wcisnąć nogę wewnętrzną i popuścić ster wysokości i cieszyć się utrzymaniem szybowca w zakręcie.
Te zasady stare jak świat obowiązują wszystkich pilotów latających na obojętnie którym szybowcu.

Reasumując – praktyka czyli latać jak najwięcej i nie tylko po kręgu.
Tego wszystkiego a nawet więcej dowiesz się uczestnicząc w zgrupowaniach i obozach KSS.

MK
Pozdrawiam MK

KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do
Nas---[img]http://szybowce-kss.pl/wp-content/uploads/2015/10/s

SC

#36
Drogi Marku,
Mój felieton miał cel i myślę, że go spełnił. Spójrz na statystyki ile osób go przeczytało, ile osób go skomentowało, zarówno na tym forum jak i na dlapilota.pl. Jeśli felieton i cała dyskusja pomoże tylko jednej osobie to i tak będę szczęśliwy.
Wybór formy wypowiedzi pozostaw autorowi, może Ci się ona podobać lub nie, ale to jest forma autora, który miał pomysł na przedstawienie tematu i go zrealizował. A, że tytuł kontrowersyjny? To jedno z zadań tytułu, zainteresować, zaintrygować, skłonić do przeczytania...
Z Twoim bogatym doświadczeniem zachęcam do włączenia się w idee promowania bezpiecznego latania, może byś również coś napisał? Szczerze zachęcam tylko odpuść sobie ten "artykół"  ;)
Sławek Cichoń

Marek Kornec

Przepraszam za błąd gramatyczny, no cóż bywa. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Niestety pisząc na kompie z klawiaturą w innym języku nie mam programu polskiego który to wychwyci.
Nie zmienia to jednak faktu, że Pański artykuł przyniósł więcej zła niż dobra w ocenie Puchacza, szczególnie w środowiskach poza granicami naszego kraju.
Z poważaniem
Marek Korneć
Pozdrawiam MK

KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do
Nas---[img]http://szybowce-kss.pl/wp-content/uploads/2015/10/s

jarekm

#38
Artykul pana Cichonia jest jak najbardziej na miejscu, po prostu mowi o faktach, a fakty sa takie, ze na Puchaczach zabiła się dysproporcjonalna liczba pilotów. W wypadkach gineli piloci uczniowie, ale takze zalogi z instruktorem na pokladzie, wspolny mianownik to ze wiekszosc wypadkow to byly loty szkolne. Wpadki te mialy miejsce tak w Polsce jak i za granica, statystyki nie da sie podwazyc.

Tak wiec dyskusja jest nie o tym czy Puchacz to dobry szybowiec (bo to jest bardzo dobry szybowiec) ale o tym czy jakies jego wlasnosci przyczynily sie do takiego stanu rzeczy?  Mysle, ze lepszym ujeciem tego problemu jest postawienie sprawy następująco, czy Puchacz, biorac jego wlasciwosci korkociagowe, jest wlasciwym szybowcem do szkolenia podstawowego?

Mysle, ze fakty mowia same za siebie, ci ktorzy latali,  a szczegolnie szkolili na innych szybowcach dwumiejscowych, zwlaszcza niemieckich (K13, K21, Twin Astri itd) i maja porownanie do Puchacza, wiedza  ze wybaczaja one znacznie wiecej niz Puchacz, szczegolnie jesli chodzi o zachowanie na krytycznych katach natarcia, zwlaszcza w zakrecie, nie bez znaczenia jest jest tez to, ze Puchacz, w porownaniu do innych szybowcow szkolnych, wchodzi do korkociagu "gwaltownie" i  traci duzo wysokosci. 

To czy szybowce szkolne powinny wybaczac bledy poczatkujacych pilotow czy nie, to juz inna dyskusja...


Pozdrawiam
Jarek

UX

Cytat: jarekm w Styczeń 11, 2016, 07:41
Tak wiec dyskusja jest nie o tym czy Puchacz to dobry szybowiec (bo to jest bardzo dobry szybowiec) ale o tym czy jakies jego wlasnosci przyczynily sie do takiego stanu rzeczy?  Mysle, ze lepszym ujeciem tego problemu jest postawienie sprawy następująco, czy Puchacz, biorac jego wlasciwosci korkociagowe, jest wlasciwym szybowcem do szkolenia podstawowego?
Tylko, że jeśli na tak postawione pytanie odpowiemy "nie", to zakres użyteczności Puchacza niepomiernie sie zmniejsza. W większości klubów, zarówno w Polsce jak i zagranicą, używanie tych szybowców jedynie do  do szkolenia zaawansowanego, lub jako przejściowe, jest nie do zaakceptowania ze względów ekonomicznych. Pomijam już fakt, że wypadki na Puchaczach dotyczą w równym stopniu początkujących jak i zaawansowanych uczniów.

UX

#40
Nieco odbiegając od tematu. Z mojego skromnego doświadczenie wynika, że większość niebezpiecznych sytuacji w czwartym zakręcie bierze się ze złego zaplanowania kręgu. To może truizm, ale ja to obserwuję na codzień, zarówno u większości początkujących jak i u niektórych (teoretycznie) doświadczonych pilotów.
Zaczynają budować krąg albo nisko (to w przypadku bardziej doświadczonych), albo zbyt blisko (niedoświadczeni). Efektem jest ciasny, szybki krąg. Obecność mocniejszego wiatru sprawia, że jest jeszcze szybszy. Wszystkie czynności są robione w pośpiechu i niepotrzebnym stresie, co często prowadzi do niskiego lub zbyt bliskiego czwartego zakrętu (albo jedno i drugie) robionego z dużym przechyleniem. Nierzadko hamulce są otwierane przed zakończeniem zakrętu.
W przypadku "mniej wybaczających" szybowców jak Puchacz, wiadomo do czego to może prowadzić. Być może instruktorzy powinni kłaść na ten aspekt mocniejszy nacisk? Na planowanie szerokiego, spokojnego kręgu, na którym jest czas na wszystko. W moim przypadku, bardzo pomocne były loty z zasłoniętym wysokościomierzem. Właściwa ocena kąta wysokości do znaków jest bezcenna. Myślę nawet, że od pewnego etapu szkolenia podstawowego, uczeń mógłby latać niemal wyłącznie z zasłoniętym wysokościomierzem (w lotach instruktorskich).

jarekm

Cytat: UX w Styczeń 11, 2016, 12:40
Cytat: jarekm w Styczeń 11, 2016, 07:41
Tak wiec dyskusja jest nie o tym czy Puchacz to dobry szybowiec (bo to jest bardzo dobry szybowiec) ale o tym czy jakies jego wlasnosci przyczynily sie do takiego stanu rzeczy?  Mysle, ze lepszym ujeciem tego problemu jest postawienie sprawy następująco, czy Puchacz, biorac jego wlasciwosci korkociagowe, jest wlasciwym szybowcem do szkolenia podstawowego?
Tylko, że jeśli na tak postawione pytanie odpowiemy "nie", to zakres użyteczności Puchacza niepomiernie sie zmniejsza. W większości klubów, zarówno w Polsce jak i zagranicą, używanie tych szybowców jedynie do  do szkolenia zaawansowanego, lub jako przejściowe, jest nie do zaakceptowania ze względów ekonomicznych. Pomijam już fakt, że wypadki na Puchaczach dotyczą w równym stopniu początkujących jak i zaawansowanych uczniów.

W moim klubie (http://www.gliding-in-melbourne.org/, http://www.ggc.org.au/) szkolimy podstawowo na K13 (a od niedawna na PW6), potem uczniowie przesiadaja sie na Puchacza, wiec to sa wciaz piloci z minimalnym doswiadczeniem. Niektorzy, ci ktorzy sa slusznej wagi albo wysokiego wzrostu i nie mieszcza sie w K13, szkola sie podstawowo na Puchaczu. 

To co napisalem nie oznacza, ze Puchacz nie nadaje sie do szkolenia, rzecz w tym, ze nie mazna udawac, ze Puchacz wybaczy bledy tak jak K13, pilot ktory wylatuje samodzielnie na Puchaczu musi miec teoretyczna i praktyczna swiadomosc o tym ze Puchacz w plaskim zakrecie z wyslizgiem moze wejsc w korkociag brawie bez ostrzezenia. To musi byc zademonstrowane i przecwiczone, to jest podstawowy obowiazek kazdego instruktora, ktory szkoli na tym szybowcu, jak zresztą na kazdym innym szybowcu, zademonstrowanie jego specifiki.

Pozdrawiam
Jarek


SC

Cytat: Marek Kornec w Styczeń 07, 2016, 08:21
Nie zmienia to jednak faktu, że Pański artykuł przyniósł więcej zła niż dobra w ocenie Puchacza, szczególnie w środowiskach poza granicami naszego kraju.
Z poważaniem
Marek Korneć
Uuuuu...to już poważne zarzuty. Tak to już jest w internecie, że przyjmie on każdą napisaną rzecz, łącznie z tą, że Sebastian Kawa to najgorszy szybownik wszech czasów, dyskusja, a już szczególnie ta fachowa i merytoryczna polega na podaniu swoich argumentów. Tak więc poproszę o źródła zagraniczne, które przetłumaczyły i przedrukowały mój felieton, może jakieś zagraniczne fora, na których nad nim dyskutowano i na których dowodzono jaki to z Puchacza killer.
A może chodzi o moje słowa szkalujące Puchacza:
"...piękny polski szybowiec, który rozwinął nasze szybownictwo w niespotykanym stopniu..."
a może o inne:
"..Podkreślę ponownie Puchacz to wspaniały szybowiec, poprawny pilotażowo, bardzo wdzięczny do szkolenia podstawowego i zaawansowanego..."
A może jeszcze inne:
"..Puchacz jeszcze nigdy, nikogo nie zabił, ale już kilkudziesięciu pilotów zginęło za jego sterami..."
Tak więc Marku, poproszę o Twoje merytoryczne argumenty w czym wyrządziłem krzywdę Puchaczowi...
Sławek Cichoń

Andrzej Czop

Parę statystyk w temacie:
Puchacz: https://aviation-safety.net/wikibase/dblist.php?AcType=sz50
Blanik: http://aviation-safety.net/wikibase/dblist.php?AcType=ll13
ASK13: https://aviation-safety.net/wikibase/dblist.php?AcType=as13
DuoDiscus: https://aviation-safety.net/wikibase/dblist.php?AcType=DUOD

Jak widać, wypadki zdarzają się na wszystkich szybowcach i wcale nie najwięcej na Puchaczach. Zastanawiający jest jedynie duży udział biało-czerwonych barw w tej statystyce dotyczącej Puchacza w ostatnich latach.

UX

Cytat: Andrzej Czop w Styczeń 12, 2016, 22:10
Parę statystyk w temacie:(...)
Jak widać, wypadki zdarzają się na wszystkich szybowcach i wcale nie najwięcej na Puchaczach.
Te statystyki sugerują niestety coś przeciwnego.
Zacytuję nieskromnie swój tekst z innego wątku sprzed ponad roku:
Cytat: UX w Październik 07, 2014, 16:04
Pokusiłem się o małą statystykę w oparciu o dane w bazie Aviation Safety Network:
ASK-13 - 110 wypadków w latach 1968-2014, 18 śmiertelnych, 24 ofiary.
ASK-21 - 51 wypadków w latach 1987-2014, 7 śmiertelnych, 11 ofiar.
SZD-50 - 68 wypadków w latach 1982-2014, 25 śmiertelnych, 41 ofiar.

Przy czym "Puchaczy" wyprodudukowano ok 300 egz., podczas gdy ASK-21 ponad 3 razy tyle, a ASK-13 ponad 2 razy tyle.
Śmiertelne wypadki z udziałem ASK-13 i ASK-21 to niemal wyłącznie zderzenia z przeszkodami terenowymi i zderzenia w powietrzu.
Śmiertelne wypadki na Puchaczu, to w większości utrata kontroli nad szybowcem w 4-tym zakręcie lub na podejściu. Ale przynajmniej 10 śmiertelnych wypadków i 20 ofiar to korkociąg z niewyjaśnionych przyczyn lub brak wyprowadzenia z zamierzonego.