Menu główne

1000 km

Zaczęty przez SZD-41A, Czerwiec 18, 2015, 09:21

Poprzedni wątek - Następny wątek

SZD-41A

Na forum cisza, a wczoraj pękło 2 razy 1000.
Bogdan, Robert - gratulacje!
Pozdrawiam
Maciek

MarekS

I 1x470 na PW5 ! To więcej niż 1000 km na Nimbusie  ;)
MS

Żółw

Pozdrawiam
Żółw

Andrzej Czop

Robert Ślęczkowski ma już 1000 km a Bogdanowi Dorożko niestety zabrakło 5 km jak widzę z loga :(
Tak więc dalej czekamy na odznakę nr 11

Marek Kornec

Dzida z KSS ostro walczy o diamentową odznakę na PW-5. Już tak mało brakowało do trzeciego kamyka.
MK
Pozdrawiam MK

KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do
Nas---[img]http://szybowce-kss.pl/wp-content/uploads/2015/10/s

Tosiek

Gratulacje Śledziu i Bogdan!!! Wyglądało to wczoraj na 1000 :)

Bogdan, czemu wyłożyłeś trasę przez tak nietermiczne tereny (Kutno - hmmm???, teren na południe od Włocławka i Płocka)? Nigdy tam się nie zapuszczałem, a jak spróbowałem to szybko pożałowałem. Wydaje mi się, że jakbyś wyłożył całą trasę na wschód to zrobił byś to z palcem w nosie :)


Marek J

Cytat: Marek Kornec w Czerwiec 18, 2015, 12:57
Dzida z KSS ostro walczy o diamentową odznakę na PW-5. Już tak mało brakowało do trzeciego kamyka.
MK

Leszek to cichy i skromny bohater wczorajszego dnia.
Lecąc bez wody, na leciutkim PW-5, do tego startując z Lubina jako ostatni, niemal godzinę po pierwszych szybowcach które poszły po diamentowe 500 - mimo wszystko podjął próbę i... bardzo niewiele brakło.
Lechu pokazał o co chodzi w tym "dzida i do przodu"
Ogromne gratulacje za te 470. Robi wrażenie.

PS.
Oczywiście nie mniejsze uszanowanie za oba 1000-ki oraz 767km Prezesa. Chapeau bas.
Pzdr
MkJ
---
Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

trzesnk

Tosiek napisał:
(...)
Bogdan, czemu wyłożyłeś trasę przez tak nietermiczne tereny (Kutno - hmmm???, teren na południe od Włocławka i Płocka)? Nigdy tam się nie zapuszczałem, a jak spróbowałem to szybko pożałowałem. Wydaje mi się, że jakbyś wyłożył całą trasę na wschód to zrobił byś to z palcem w nosie :)
(...)

Łukasz, Ty nie denerwuj Bogusia! Wyłożył sobie właśnie na wschód, ale w ostatniej chwili zmienił po obejrzeniu porannej prognozy... Ja podziwiam Bogusia, że nie ryzykował lotu nad miastem , mimo tego, żę "było" na styk i włączył silnik tuż przed Olsztynem na bezpiecznej wysokości. Czapka z głowy!
K.

Andrzej Czop

Można było uratować ten 1000 - po prostu decydując się na lądowanie na polach w okolicy Szczęsne na wsch od Olsztyna. Z 400m można tam było dolecieć i wylądować bez ryzyka

Ale wkrótce będzie pogoda na kolejny 1000 km :)

Bogdan Dorozko

Dzięki za gratulacje, ale należą się wyłącznie za upór. Trasa wyłożona fatalnie i rzeczywiście zmieniona na kilka godzin przed startem na podstawie prognozy topmeteo (ostatnio daje ciała), które prognozowało rozlewające się cu na wschodzie i petardę na SW od Włocławka. Rzeczywistość okazała się inna. Jak po locie zobaczyłem zdjęcie satelitarne to najlepsza pogoda była tam, gdzie pierwotny wariant trasy. Na wschód można było lecieć szybko już o 9.00. Gdybyśmy tak polecieli to pewnie po 8-miu godzinach bylibyśmy z powrotem w Olsztynie. A tak, walka na pograniczu bezchmurnej w przedziale 1100 - 700 m przez 500 km. Później ok. 150 km petarda ze szlakami ale 60st od kreski. Kolo Kutna również bardzo dobrze:) Po przekroczeniu Wisły z kolei rozlewające się cu z koniecznymi przeskokami ponad 30 km. Przedostatni odcinek b. dobry, ale po punkcie gdy liczyłem, że pod tymi samymi szlakami bez problemu wrócę do domu niestety te zniknęły (była dopiero 18.00). Trafiłem jeszcze jeden silny komin do podstawy (2000m) i później na 60 km 1m/s, który się skończył na 1550 m. Teoretyczny dolot był, ale bez zapasu. W Olsztynie od lecąc od wschodu na 10 km trzeba być pewnym dolotu. Nie ryzykowałem...

Bogdan Dorozko

CytatMożna było uratować ten 1000 - po prostu decydując się na lądowanie na polach w okolicy Szczęsne na wsch od Olsztyna. Z 400m można tam było dolecieć i wylądować bez ryzyka

Właśnie nad nimi odpalałem silnik. Żeby "uratować" ten tysiąc potrzebowałem przelecieć 10 km. Przed sobą miałem już tylko miasto. Silnik zacząłem odpalać na 400 m na 12 km od lotniska. W Lesznie bym leciał i pewnie bym doleciał.

Elmer

attached is a 0830LCL  XC speed for 17.06 from fcst24.com

The situation where about at 9 in morning there is lift top and cloud base around 700-800, and stays so barely usable along streets up to noon, when more convenient thermals start, this happens  more than once a week somewhere in Poland.
.. to ruin towpilots nice breakfast.


Gregor

Czy 1.000km zdarza sie naprawde tak rzadko w Polsce? Zawsze myslalem, ze macie termicznie bardzo ciekawe tereny.

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.

Bogdan Dorozko

Przyjedz i sprawdz. Mamy super pogody, tylko słabo latamy. Zazdroscimy wam w tych niemczech. A tak serio to pomyśl chwilę i zapewne odpowiesz sobie sam na to pytanie.

Gregor

Cytat: Bogdan Dorozko w Czerwiec 19, 2015, 10:08
Przyjedz i sprawdz. Mamy super pogody, tylko słabo latamy. Zazdroscimy wam w tych niemczech. A tak serio to pomyśl chwilę i zapewne odpowiesz sobie sam na to pytanie.
Czemu sie zaraz obrazasz? To bylo proste pytanie bez jakiegokolwieg negatywnego tonu. A chyba jakosc waszych pilotow nigdy nie byla kwestionowana przez nikogo.

Nigdy nie latalem szybowcem w Polsce, ale dosyc czesto z silnikiem i pogoda bardzo czesto wygladala wspaniale. Po prostu pytam dlatego, bo juz dawno planowalem przyjechac z szybowcem na urlop do Polski.

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.