bezpieczeństwo na zawodach

Zaczęty przez MarekS, Marzec 09, 2013, 07:32

Poprzedni wątek - Następny wątek

MarekS

Chciałbym poruszyć zagadnienie holowania na zawodach.

Jest to niewątpliwie jeden z najsłabszych obszarów w naszym sporcie pod względem bezpieczeństwa.

Znalazłem w necie bardzo interesujące opracowanie na ten temat. Są to wytyczne dla holowników opublikowane przez BGA.

Ciekaw jestem czy istnieje u nas jakiś rodzaj pisanej instrukcji n.t. holowania.

W każdym razie polecam poruszenie tematu przed sezonem. Może powinniśmy opracować podobny dokument ?

Pozdrawiam,

[załącznik usunięty przez administratora]
MS

Hrabia de Bill

Szczerze mówiąc, 90% jak nie lepiej tego materiału poruszana jest u nas na etapie robienia uprawnienia do holu. Ilu pilotów i jak tego przestrzega na późniejszym etapie, to już inna sprawa, zależna głównie od osób odpowiedzialnych za ruch na płycie i w powietrzu... Ale faktycznie, przydałoby się takie kompendium made in Poland z uwzględnieniem naszych zasad. 

Krzysztof EPZP

Bardzo ciekawa publikacja.
Dzięki za jej załączenie.
Niestety u nas odbywa się wszystko na zasadzie własnych i podpatrzonych doświadczeń.
I nawet jeśli mamy szczere chęci holować perfekcyjnie - nie zawsze potrafimy dostrzegać własne błędy...

PiotrC

Ja chciałbym poruszyć temat długości lin holowniczych stosowanych w Polsce.
W publikacji tej zalecają między 55-60m.
Według IWL AP:
12.3.6   Liny stosowane do holowania szybowców za samolotem powinny odpowiadać warunkom technicznym, określonym w instrukcji wykonywania lin holowniczych. Długość tych lin nie może być krótsza niż:
a)    30 m w lotach szkolnych;
b)    20 m w lotach treningowych;
c)    15 m w lotach pokazowych lub w innych okolicznościach wyjątkowych.
Na start na linie długości 15 m zezwolenia udziela Szef Wyszkolenia.
Co prawda IWL podaje tylko minima ale podobne długości raczej się u nas stosuje.
Podczas ostatniego pobytu w Saint Auban dyskutowałem na ten temat z doświadczonym instruktorem.Poprosił mnie abym mu wytłumaczył dlaczego w Polsce stosuje się tak krótkie liny bo oni dużo eksperymentowali i doszli do wniosku,że 70m jest najbezpieczniejsza.Rzeczywiście hol na takiej linie był bardzo komfortowy.Lina sygnalizuje charakterystycznym wygięciem złą pozycję szybowca w zespole.
Pomijając hole w silnej turbulencji(halniakowe) jaka waszym zdaniem powinna być długość liny?


Pozdrawiam PiotrC
Aeroklub Nadwiślański

Jacek M

U nas też eksperymentowano i wyszło jak w IWL:

1. Lina 70m skraca dostępny pas startu o 40m w stosunku do liny 30m. Nie wszystkie nasze lotniska mają pasy kilometrowej długości.
2. Lina 70m zwisająca z ogona holówki może spowodować wiele szkód na ziemi podczas lądowania. A na pewno sporo wydłuży długość lądowania.
3. Lot na linie 20-30m tez może być w pełni komfortowy. Co kto lubi. Ja wolę krótkie.

jarekm

Dłuższa lina, to wiecej czasu dla pilota szybowca na reakcje na nieprzewidziana / niebezpieczna sytuacje. 
Jest znacznie trudniej postawić holowke na nosie (tug upset) lecąc na długiej linie. Znam dwa takie dwa wypadki z lat 70 / 80 w Polsce, w jednym z nich zginął mój kolega, w drugim, pilot holowki uszedl z życiem tylko dlatego, ze Wilga wjechała w las.
Od 20 lat latam w kraju w którym liny holownicze maja minimum 50m długości, w tam czasie nie było tu ani jednego wypadku typu "tug upset".

boruh

#6
Cytat: Jacek M w Marzec 18, 2013, 20:08
U nas też eksperymentowano i wyszło jak w IWL:

tak to jest, że w kraju nad wisłą połowa eksperymentów ma zupełnie inne wyniki niż w reszcie cywilizowanego świata :)

i potem :
1) sezon się zacznie jak sie wrzuci węgiel do piwnicy
2) wyrzuca się faceta  (w zaplanoweanej moim zdaniem akcji ) z G.S.S. bo znalazło się haczyk
3) ksiązka ma złą okładkę ( o dziwo nikt po jej przeczytaniu nie ma juz pretensji )
4) BDT to jest gówno i bez sensu, ale jak zrobisz szybowiec na pilota wlasciciela (pdt masz w książce ) to sie krzywo patrzą bo nie masz PDT
5) instruktor na lke ma wiedzieć jak się macha tarczą przy starcie z przdniego zaczepu, jak sie anuluje ową tarczą wszystkie znaki, i czy trymer w bocianie przy starcie za samolotem sie ustawia do przodu do tyłu czy w neutrum
(polecam tarcze np w czestochowie i wypatrywanie światła windy której nie widać )
(lata 60 te się skonczyły i są ludzie którzy nie mieli zaczytu latać bocianem na holu - jak ustawić trymer jest w IUL)
to też są chyba eksperymenty z IWL :D

itd
itp

Jacek M

Niejakiemu Kopernikowi też wyszło inaczej niż reszcie tzw. cywilizowanego świata  ;)

Krzysztof EPZP

Tylko że Kopernik była KOBIETĄ!! ;)
Więc mogło Jej wyjść inaczej niż reszcie! 8)

PiotrC

Ja wiem,że polski pilot to i na drzwiach od stodoły...itd,zapewne żadna linka mu nie straszna.
Zastanawiam się skąd się bierze ta tendencja do minimalizacji.
Za komuny wiadomo, na sznurek trzeba było mieć  deputat a jak mechanik zaoszczędził trochę  to mógł go na meblościankę wymienić.Ale w tych czasach.
Osobiście byłem świadkiem wypadku z postawieniem niemal samolotu w pionie na małej wysokości.
Na szczęście skończyło się tylko na rozbiciu Pirata.
Przyczyn tego wypadku było jak zwykle wiele ale gdyby lina była dłuższa do wypadku zapewne by nie doszło.Może,znacie jakieś inne przyczyny stosowania krótkich lin w Polsce.Pomijając oczywiście holowanie w rotorach.
Pozdrawiam PiotrC
Aeroklub Nadwiślański

boruh

Cytat: Jacek M w Marzec 19, 2013, 09:18
Niejakiemu Kopernikowi też wyszło inaczej niż reszcie tzw. cywilizowanego świata  ;)

wierząc w twoją inteligencję, twierdzę, że sam wiesz iż to nietrafiony przykład :)

no chyba, że jesteś zdania, że tylko IWL AP jest bezbłędna, a reszta szybowcowego świata dąży do samounicestwienia na zbyt długich linach.


ZK

  "Może,znacie jakieś inne przyczyny stosowania krótkich lin w Polsce.Pomijając oczywiście holowanie w rotorach."


  Ale dlaczego pomijać rotory linka 40+  podpięty dwuster powiedzmy z dwoma słusznie wyglądającymi pilotami a z przodu samolot ... Zlin 42M.Dawniej mówiono że nie można że się nie da a zespól ten sobie leci na falę czasami wymagającą.No i taktyka lotu na holu zupełnie inna bo praktycznie w osi samolotu.Jak pierwszy raz zszedłem po naszemu pod strugi to gość chciał mnie wyczepić bo myślał że coś się stało.Niby aerodynamika ta sama ale zwyczaje trochę odmienne.Brakło też fachowca od tarczy jak mnie podczepiono pod przedni za windą na Jantarze 2b to był ciag do tej pory Jacek go pamietam ;)


  ZK

Hrabia de Bill

Panowie, napisano:
Cytat.....12.3.6   Liny stosowane do holowania szybowców za samolotem powinny odpowiadać warunkom technicznym, określonym w instrukcji wykonywania lin holowniczych. Długość tych lin nie może być krótsza niż:
a)    30 m w lotach szkolnych;
b)    20 m w lotach treningowych;
c)    15 m w lotach pokazowych lub w innych okolicznościach wyjątkowych....
czyli, że może być dłuższa...


PiotrC

Przecież napisałem,że IWL podaje minima.Mogłeś zacytować dwie linijki dalej.Sęk w tym,że mimo to w Polsce raczej stosuje się te minimalne długości i chciałbym wiedzieć z jakiego powodu.Bo mnie przychodzi tylko do głowy oszczędność kosztem bezpieczeństwa.
Pozdrawiam PiotrC
Aeroklub Nadwiślański

Hrabia de Bill

Cytat: PiotrC w Marzec 19, 2013, 22:58
...Sęk w tym,że mimo to w Polsce raczej stosuje się te minimalne długości i chciałbym wiedzieć z jakiego powodu.Bo mnie przychodzi tylko do głowy oszczędność kosztem bezpieczeństwa.
A mnie, że poprawia sterowność przy małych prędkościach (rozbieg).