Forum.Szybowce.Com

Gość


Autor Wątek: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników  (Przeczytany 7285 razy)

Roman

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Liked: 5
Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« dnia: Czerwiec 20, 2017, 23:05 »
Mam pytanie,
szybowce mają coraz większą doskonałość, rzędu 45.
Dzisiaj wykonać przelot 300 km to chyba nie to samo co kiedyś w latach 50-tych, kiedy to szybowce miały 20.
Czy w związku z tym poziom latania jest niższy dzisiaj czy taki sam jak kiedyś?
Roman

Andrzej Czop

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 443
  • Liked: 202
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 21, 2017, 00:08 »
Mam pytanie,
szybowce mają coraz większą doskonałość, rzędu 45.
Dzisiaj wykonać przelot 300 km to chyba nie to samo co kiedyś w latach 50-tych, kiedy to szybowce miały 20.
Czy w związku z tym poziom latania jest niższy dzisiaj czy taki sam jak kiedyś?
Roman
Myślę że poziom latania jest zdecydowanie niższy ;)
Z szybowcem o doskonałości 20 na wysokości 500m trzeba było być nad polem. a przy doskonałości 45 to można jeszcze szukać komina na przestrzeni jakichś 700 km2
 :P

jarekm

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 73
  • Liked: 27
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 21, 2017, 05:36 »
Zle postawiony problem.

Co jest łatwiejsze, latanie szybowcem o obciążeniu powierzchni 20kg/m2 czy 50kg/m2 za wszystkimi związanymi z tym konsekwencjami, prędkość krążenia, prędkość na przeskoku, prędkość podejścia do lądowania itd?

Jarek

boruh.com.pl

  • Administrator
  • Aktywny użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 151
  • Liked: 101
  • latać, nie s....
    • http://www.boruh.com.pl
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 21, 2017, 07:54 »
a niby jak może być wyższy (mówię o ogóle pilotów ) skoro :
- do licencji trzeba 15h
- owe 15 h zapewni tobie instruktor posiadający ~100h ogólnego nalotu
- podczas swej przygody jako uczeń-pilot nie doświadczysz ani akrobacji ani ślepaków o porządnej teorii wspominać nie będę
- na egzaminie teoretycznym poziom twej wiedzy określi zestaw ~ 1000 znanych tobie pytań (o ich wartości merytorycznej dyplomatycznie pomilczę )

długość przelotu to zupełnie inna bajka .....

lotnictwo dla każdego ma swoje plusy i minusy

Dzida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 192
  • Liked: 50
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 21, 2017, 09:39 »
Trzeba też pamiętać, że kiedyś latało się po chmurach, nie było tylu stref do ominięcia, holówka nie kosztowała ciebie majątek za wyholowanie w dowolne miejsce....
Niestety muszę zgodzić się też z tym że, poziom wyszkolenia młodych pilotów mówiąc delikatnie nie zawsze jest wysoki i normalnie trzeba by ich jeszcze sporo nauczyć. ;)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

Olek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 223
  • Liked: 18
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 21, 2017, 15:08 »
Jak czytam to co napisał Boruch, o instruktorach z nalotem 100 h, skóra mi cierpnie :-(
Piętnaście godzin do licencji też budzi grozę.

Poziom wyszkolenia po "podstawówce" kiedyś i dziś, dzieli przepaść.
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

Roman

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Liked: 5
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 21, 2017, 18:49 »
Doprecyzuję pytanie: czy dzisiejsi piloci wyczynowi, mając do dyspozycji "stare" szybowce, dali by radę
powtórzyć wyczyny ich kolegów sprzed lat? Typu Mucha 100 i przelot w Polsce długości 650 km.
Roman

Łyku

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 98
  • Liked: 38
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 21, 2017, 19:43 »
Doprecyzuję pytanie: czy dzisiejsi piloci wyczynowi, mając do dyspozycji "stare" szybowce, dali by radę
powtórzyć wyczyny ich kolegów sprzed lat? Typu Mucha 100 i przelot w Polsce długości 650 km.
Roman

Na pogodę do takiego przelotu czasem polowało się miesiącami i trzeba było podporządkować swoje życie osobiste i zawodowe, żeby mieć szansę ją wykorzystać.   Kolega Janek G. z ASW lata na Ka-6 i umiłował sobie trójkąty FAI 300, które wykonuje na tym szybowcu kilka razy w sezonie (jak na razie 6 miejsce w pucharze Bitnera) W zeszłym 430 - myślę, że to kwestia czasu kiedy pęknie 500.  Na fali też lata Ka-6  - jak widać się da.

http://www.crosscountry.aero/pilot/logbook/286#bitner

Pozdrawiam, Ł

boruh.com.pl

  • Administrator
  • Aktywny użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 151
  • Liked: 101
  • latać, nie s....
    • http://www.boruh.com.pl
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 22, 2017, 10:10 »
Cytuj
Doprecyzuję pytanie: czy dzisiejsi piloci wyczynowi, mając do dyspozycji "stare" szybowce, dali by radę
powtórzyć wyczyny ich kolegów sprzed lat? Typu Mucha 100 i przelot w Polsce długości 650 km.
Roman

myślę ze nie byłoby z tym problemu, pytanie tylko komu by się chciało .....

można jechać maluchem na wczasy do bułgarii w cztery osoby  (kiedyś tak robiono) tylko komu chce się męczyć ?

kolczak

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 37
  • Liked: 25
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 22, 2017, 17:57 »
Trzeba tez jasno zaznaczyć że były to innego typu przeloty. Otwarte z wiatrem i często po chmurach i burzach.

Tak jak Boruch napsał. Problemu pewnie by nie było tylko po co:)

Gregor

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 178
  • Liked: 34
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 23, 2017, 08:01 »
Gdzies z 12 lat temu, gdy zainstalowalem we wszystkich klubowych samolotach Logery i lusterka, dla wyprobowania przelecialem sie K8. Pogoda byla raczej cienka i dlatego nie spieszylo mi sie do mojej GG300. Po kilku godzinach mialem w K8 300km lacznie z ladowaniem na naszym lotnisku. Dzieki "super komfortowi" K8 juz tylko Tydzien pozniej potrafilem znowu chodzic bez laski.

Sadze ze sa tak jak kiedys dobrzy i zli piloci. Nie wiem jak jest w Poslce, ale w Niemczech coraz mniej ludzi lata (W szybownictwie okolo 30% mniej niz jeszcze 15 lat temu) i ci ktorzy lataja, lataja coraz mniej. To  na pewno prowadzi do mniejszego standardu.

Natomiast uwazam ze sa to czyste brednie, ze rzekomo znajomosc teorii jest za mala. Moim zdaniem 90% teorii mozna spokojnie skreslic. Zasmiecanie mozgow bredniami typu "podaj motto przewodnie organizacji EASA" mnie osobiscie po prostu wkurza.

Cala pochrrzaniona meteorologia z nazwami  i kolejnoscia chmur wystepujacych przed frontem itd. Mam 1700h ale jeszcze ani raz mi to nie bylo potrzebne.
Cale prawo, ktore z reszta ostatnio i tak sie zmienia kilka razy dziennie.
"Human factors" - wymyslony tylko aby "zorganizowac" nastepny stolek w EASA.
Nie wiem czy u was to jest, ale np. pytania w egzaminie dla szybownikow takie jak "czy silinik dwusuwowy ma rozrzad". ???
...itd.

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
 pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.

kk

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 334
  • Liked: 141
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 23, 2017, 09:36 »
Myślę, że ważną kwestią jest przestrzeń powietrzna i inne ograniczenia. Nasi poprzednicy raczej nie musieli się przejmować jakimiś TMA i innymi trzyliterowymi skrótami. Z uwagi na przestrzeń i na fakt, że nie latamy teraz po chmurach (zarówno z zaniku tej umiejętności podtrzymywanej przez nielicznych jak i ograniczeń przepisami) taki przelot na foce czy innym PWS-101 byłby raczej niemożliwy. Czy świadczy to o tym, że piloci teraz gorsi? Pewno nie. Są i gorsi i lepsi tak jak i kiedyś byli. Latanie po prostu jest inne.
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Luk

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 114
  • Liked: 55
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 23, 2017, 09:43 »
"Human factors" - wymyslony tylko aby "zorganizowac" nastepny stolek w EASA.

Z tym to chyba odleciałeś za daleko. Obecnie 99% wypadków wynika z  Czynnika Ludzkiego więc raczej coś jest na rzeczy. Akurat w szybownictwie ten temat jest traktowany bardzo pobieżnie. W lotnictwie komercyjnym zagadnienia z zakresu Czynnika Ludzkiego to podstawa.

Andrzej Czop

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 443
  • Liked: 202
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 23, 2017, 13:20 »
"Human factors" - wymyslony tylko aby "zorganizowac" nastepny stolek w EASA.

Z tym to chyba odleciałeś za daleko. Obecnie 99% wypadków wynika z  Czynnika Ludzkiego więc raczej coś jest na rzeczy. Akurat w szybownictwie ten temat jest traktowany bardzo pobieżnie. W lotnictwie komercyjnym zagadnienia z zakresu Czynnika Ludzkiego to podstawa.

Czynnik ludzki 30 lat temu i dzisiaj to nie ten sam czynnik ludzki. Wystarczy popatrzeć na statystyki wypadków i porównać okoliczności tych wypadków:
- ilość pól do lądowania (więcej rozproszonej zabudowy, więcej nieużytków, więcej "dziwnego" wyposażenia na polach)
- osiągi sprzętu (coraz szybciej, mniej czasu na decyzję, mniej wybaczają błędy, większe konsekwencje błędów)
- koszt latania (coraz mniej treningu)
- poziom dofinansowania (coraz bogatsi /zabiegani latają)
- tłok w powietrzu (mniej miejsca, mniejsze obszary do latania, w trudniejszym terenie loty)

To jest zupełnie inny, chyba bardziej skomplikowany świat, a metody szkolenia chyba bardziej pobieżne i skoncentrowane na problemach sprzed 30 lat...

Gregor

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 178
  • Liked: 34
Odp: Poziom umiejętności dzisiejszych szybowników
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 24, 2017, 08:21 »

Z tym to chyba odleciałeś za daleko. Obecnie 99% wypadków wynika z  Czynnika Ludzkiego więc raczej coś jest na rzeczy. Akurat w szybownictwie ten temat jest traktowany bardzo pobieżnie. W lotnictwie komercyjnym zagadnienia z zakresu Czynnika Ludzkiego to podstawa.
Nie zgadzam się. Mówimy o TEORII. Zwłaszcza ostatnie wypadki mówią wiele o tym ze theoria jest absolutnie bezużyteczna.
AirFrance nad Atlantykiem
ATR w Hong Kongu
Lufthansa w alpach

Wiele mówią o tym ze teorie są czym są: teoriami.

W teorii IFR liczy się znajomość pojęć fachowych. W danej sytuacji większość pilotów nawet nie zauważy co się z nimi dzieje. A nawet jeśli znają to pojęcie, co im to da.

Praktyka praktyka praktyka. To się liczy. Może wtedy "zawodowcy" nie będą ciągnąć za drążek airbusa lub atr'a który już i tak ledwie leci.

Natomiast polecam kursy stresowe pod opieka lekarska. Tu człowiek się dużo uczy o sobie i swoich reakcjach.

Ale to wszystko kosztuje pieniądze a w czasach gdy początkujący pilot w Ryanie musi płacić za swoją prace łatwiej jest "mydlić oczy" następnym kretyńskim podręcznikiem.

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
 pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.