Znów Puchacz - ciekawy artykuł

Zaczęty przez Tom, Listopad 28, 2015, 09:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

jarekm

Tutaj wypadek w Australii, w Ararat, smierc poniesli ucznnica i instruktor. Scenariusz prawie zawsze ten sam, mala wyskosc, mala prędkość, zakręt z wyślizgiem. W "sprzyjających warunkach" Puchacz wchodzi w korkociąg przy użyciu samego steru kierunku.

http://www.araratadvertiser.com.au/story/220414/two-killed-in-crash/

Jarek

UX

#2
W UK większość instruktorów z którymi rozmawiałem, jest nastawionych do Puchacza negatywnie. Inna rzecz, że tacy zwykle więcej o Puchaczu czytali niż na nim latali. Ci co na tym szybowcu szkolą, są bardziej wyrozumiali, chociaż podkreślają, że ten szybowiec wymaga respektu i prawidłowego pilotażu na kręgu. Jeden z nich powiedział mi, że woli Puchacza od ASK-21 bo ten drugi jest "nudny". Pytanie, czy "interesujący" szybowiec powinien być używany do szkolenia podstawowego.
Ciekawe swoją drogą, jak w porównaniu wypada Perkoz? Słyszałem opinię, że jeśli chodzi o charakterystyki korkociągowe, wcale nie jest bardziej łagodny niż Puchacz.
Cytat: jarekm w Listopad 30, 2015, 06:50
W "sprzyjających warunkach" Puchacz wchodzi w korkociąg przy użyciu samego steru kierunku.
Podobno można go nawet niechcący obrócić na plecy.

Tom

Puchaczy jest ponad 80 bodajże jeszcze w użytkowaniu w Polsce
i... nie ma co raczej panikować, a po prostu ładnie latać.
Co do Perkoza - mniejszy skos skrzydeł ma, powinno być łagodniej.
Tom

Luk

Cytat: jarekm w Listopad 30, 2015, 06:50
... mala wyskosc, mala prędkość, zakręt z wyślizgiem...

A nie można po prostu latać szybciej?
Jak mi ktoś udowodni zasadność wykonywania 4 zakrętu z prędkością poniżej 100 km/h to stawiam piwo :D

UX

Cytat: Luk w Listopad 30, 2015, 10:24
A nie można po prostu latać szybciej?
Jak mi ktoś udowodni zasadność wykonywania 4 zakrętu z prędkością poniżej 100 km/h to stawiam piwo :D
Nie chodzi o to, jak należy wykonywać zakręt, ale o to jak to robią uczniowie (i nie tylko oni, niestety). I o to, że instruktor nie ma czasu ani możliwości naprawienia fatalnego błędu, jeśli szybowiec mu w tym nie pomoże.

m..m

Cytat: UX w Listopad 30, 2015, 10:35
Nie chodzi o to, jak należy wykonywać zakręt, ale o to jak to robią uczniowie (i nie tylko oni, niestety). I o to, że instruktor nie ma czasu ani możliwości naprawienia fatalnego błędu, jeśli szybowiec mu w tym nie pomoże.

Przepraszam, że się wtrącam, ale jeżeli instruktor nie potrafi zidentyfikować potencjalnie niebezpiecznej sytuacji, nie potrafi przewidzieć jej rozwoju i w porę zareagować na katastrofalne skutki, to albo nie przykłada należytej uwagi do swojej roli w załodze, albo w ogóle nie powinien zostać instruktorem. I żaden szybowiec tego nie zmieni. Czy na prawdę tak trudno monitorować poczynania ucznia w szybowcu, szczególnie w pobliżu Ziemi? Szybowiec, to nie jest jakaś skomplikowana maszyna latająca. Mamy tylko drążek, pedały, hamulce i raptem trzy przyrządy do ogarnięcia. Nie musimy pilnować mocy, skoku śmigła, ciśnienia ładowania, podwozia, glasscockpitu, zaworu paliwa, zasłonek chłodnicy i miliona innych rzeczy, z którymi musza sobie radzić samolociarze. I na dodatek jeszcze Avgasem u nas nie śmierdzi! Na prawdę to takie trudne??!!

Szkoliłem się na Puchaczu, latałem na Puchaczu, później niejedną osobą na tymże samym Puchaczu nauczyłem latać i póki co nigdy nie zdarzyło mi się, bym za sprawą ucznia czy szybowca znalazł się w sytuacji bez wyjścia.

M..M
Pozdrawiam
Michał Grzelak

UX

Cytat: m..m w Listopad 30, 2015, 12:21
Przepraszam, że się wtrącam, ale jeżeli instruktor nie potrafi zidentyfikować potencjalnie niebezpiecznej sytuacji, nie potrafi przewidzieć jej rozwoju i w porę zareagować na katastrofalne skutki, to (...)
A jednak dziesiątki instruktorów na Puchaczu zginęło. W tym wielu doświadczonych. Więc albo oni wszyscy byli kiepskimi instruktorami, albo coś jest na rzeczy i nie byli w stanie w porę zareagować.

Luk

Cytat: UX w Listopad 30, 2015, 10:35
Nie chodzi o to, jak należy wykonywać zakręt, ale o to jak to robią uczniowie
No ale jest chyba pewna prędkość, która na 99% zapewni że nie wpadniesz w korka (pomijam dynamiczne przeciągnięcia) nawet z wyślizgu.
Zastanawiam się czy coś złego by się stało gdyby zaczęto uczyć że np poniżej 100 m należy utrzymywać prędkość co najmniej 120 km/h...

UX

Cytat: Luk w Listopad 30, 2015, 13:33
Zastanawiam się czy coś złego by się stało gdyby zaczęto uczyć że np poniżej 100 m należy utrzymywać prędkość co najmniej 120 km/h...
Lądowania z przelotem... a na starszych szybowcach z niedolotem :)

malar

Cytat: m..m w Listopad 30, 2015, 12:21
Cytat: UX w Listopad 30, 2015, 10:35
Nie chodzi o to, jak należy wykonywać zakręt, ale o to jak to robią uczniowie (i nie tylko oni, niestety). I o to, że instruktor nie ma czasu ani możliwości naprawienia fatalnego błędu, jeśli szybowiec mu w tym nie pomoże.

Przepraszam, że się wtrącam, ale jeżeli instruktor nie potrafi zidentyfikować potencjalnie niebezpiecznej sytuacji, nie potrafi przewidzieć jej rozwoju i w porę zareagować na katastrofalne skutki, to albo nie przykłada należytej uwagi do swojej roli w załodze, albo w ogóle nie powinien zostać instruktorem. I żaden szybowiec tego nie zmieni. Czy na prawdę tak trudno monitorować poczynania ucznia w szybowcu, szczególnie w pobliżu Ziemi? Szybowiec, to nie jest jakaś skomplikowana maszyna latająca. Mamy tylko drążek, pedały, hamulce i raptem trzy przyrządy do ogarnięcia. Nie musimy pilnować mocy, skoku śmigła, ciśnienia ładowania, podwozia, glasscockpitu, zaworu paliwa, zasłonek chłodnicy i miliona innych rzeczy, z którymi musza sobie radzić samolociarze. I na dodatek jeszcze Avgasem u nas nie śmierdzi! Na prawdę to takie trudne??!!

Szkoliłem się na Puchaczu, latałem na Puchaczu, później niejedną osobą na tymże samym Puchaczu nauczyłem latać i póki co nigdy nie zdarzyło mi się, bym za sprawą ucznia czy szybowca znalazł się w sytuacji bez wyjścia.

M..M
Mądrego to zawsze warto posłuchać. Ze swoich doświdczeń jako instruktor /nie jakośtam super zajebiście doświadczony/ ZAWSZE skupiałem się na tym co robi uczeń. Jak dla mnie przyczyną większości z opisanych w artykule zdarzeń można zakwalifikować jako "Czynnik ludzki". Im uczeń bardziej "doświadczony" albo " wyróżniający się" z grupy szkolonych tym instruktor mniej czujny -bo sobie "młody" poradzi...
Puchacz to dobry szybowiec, ale niestety nie wybacza dzidostwa.

horacy

witam
wylatałem na puchaczu trochę godzin z drugiej kabiny i z moich doświadczeń wynika że puchacz wymaga BARDZO STARANNEGO PILOTAŻU zwłaszcza przy małej prędkości,O ile podczas demonstracji korkociągu -drążek, noga puchacz wchodzi w kora o tyle przy małej prędkości np:czwarty zakręt i korekta zakrętu tylko nogą lub lotką powoduje wejście w ślizg/ześlizg z wejściem w pierwszej fazie w spirale na łeb z bardzo dużą utratą wysokości a to tylko wysokość czwartego zakrętu .ELEMENTARZ to KULKA W ŚRODKU

UX

#12
Cytat: horacy w Grudzień 02, 2015, 00:22
(...)puchacz wymaga BARDZO STARANNEGO PILOTAŻU zwłaszcza przy małej prędkości(...)

Dlatego, ja bardzo cenię Puchacza i lubię nim latać (choć doświadczenie mam na nim prawie żadne). Ale w związku z powyższym uważam, że nadaje się on znakomicie do nauki korkociągu, jest świetny na późniejszym etapie szkolenia i jako "przejściówka" na jednomiejscowe laminaty. Ale w roli szybowca do szkolenia podstawowego i pierwszego solo to już nie za bardzo. Nie ze względu na trudny pilotaż, tylko na ryzyko.
Oczywiście realia są takie, że dla wielu klubów nie ma alternatywy. Szkolą na Puchaczach i będą szkolić. I wypadki związane z "wrednością" tego szybowca niestety będą się zdarzać dalej.

Maciek Z.

#13
Wredny ? co ty chrzanisz , protestuje ! Puchacz to super szybowiec i do szkolenia i do treningu . Nie nadaje się do wyczynu ale to wynik założeń  konstrukcyjnych , szkolno treningowych . Wbrew temu co tu przeczytałem wcale nie wchodzi łatwo w korkociąg , za to po odpuszczeniu zaciągniętego drążka i lekkim naciśnięciu przeciwnej nogi wychodzi z niego bez problemów . Na prawdę trzeba chyba za sterami usnac żeby przegapic moment przeciągnięcia . Kręci ładnie podstawową akrobacje , wytrzymuje ciężkie szkolne lądowania . Czego chcieć więcej ? Drugą kabina ciasna ? , bez jaj , ten kto to napisał albo jest wielkoludem albo nie siedział tam , a może nie wyregulowal oparcia . Na koniec proszę o jedno , niech każdy kto się wypowiada w tym czy innym temacie , zastanowi się czy ma wystarczające doświadczenie żeby się wypowiedzieć . Pozdrawiam Maciek Z.

ZK

Cytat: UX w Grudzień 03, 2015, 10:30


I wypadki związane z "wrednością" tego szybowca niestety będą się zdarzać dalej.


Dawno czegoś bardziej idiotycznego nie czytałem.Może byś faktycznie najpierw trochę polatał a później w tych kwestiach się wypowiadał.Kiedyś ktoś mi zarzucił że puszczanie na Piracie jako pierwszym jednosterze to próba prawie zabójstwa.Teraz widzę że próbuję ich pozbawiać życia wcześniej na Puchaczu przy kończeniu szkolenia podstawowego.   

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=201264483542583&set=a.104787903190242.1073741830.100009770973435&type=3&theater


W nim będę bezpieczniejszy...


ZK